STRACIŁEM Z BPH, TY NIE MUSISZ

Jeszcze jeden Blogbank.pl blog

2011-10-10 10:33

Wyrok bez czytania akt, horror po Polsku


Do:

Rzecznika Praw Obywatelskich

Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej

Ministra Sprawiedliwości Wydział Skarg i Wniosków

Zwracam się do Pana ze skargą, prośbą, o pochylenie się nad moim problemem. Wsparcie, interwencję, o wszystko to co pozwoli mojej rodzinie zaznać sprawiedliwości. Chociaż według istniejącego prawa, jest mi zagwarantowany sprawiedliwy proces, to ja proszę, ponieważ obawiam się o wynik przyjęcia Skargi Kasacyjnej i obiektywizm Sądu Najwyższego, po tym co do tej pory zaznałem . Zaznaczam, że nie jest to skarga na treść orzeczenia wydanego przez Sąd II instancji. W dalszej części będę się powoływał na ustalenia w trakcie procesu i wskażę możliwości złamania Prawa przez pozwanego, nawet możliwość popełnienia przez Bank BPH przestępstwa, oraz niedopełnienia przez Sąd obowiązków również wynikających z Art. 304 § 2 K.P.K

Termin złożenia „Skargi kasacyjnej” mija 28 października 2011 r.. A skąd biorą się moje obawy w dalszej części przedstawię i udokumentuję dowodami. Mnie i moją rodzinę od 12 lat sprawiedliwość omijała. W 1997 r. z winy Banku BPH straciłem wszystkie swoje oszczędności i zostałem dodatkowo jego dłużnikiem, Banku BPH. O tym, że wina leży po stronie BPH, wtedy mogłem się tylko domyślać, ale dziś w wyniku procesu sądowego została ona bezspornie udowodniona. W trakcie procesu ujawniono przypadki łamania przez pozwanego Prawa z zakresu Kodeksu Karnego, Prawa Bankowego Kodeksu Cywilnego. Potwierdza to biegły w swoich opiniach i zeznaniach, jak również materiał dowodowy zebrany w trakcie procesu. Sąd do nich na żadnym etapie procesu się nie odniósł łamiąc obowiązki płynące z Art. 304 § 2 K.P.K:

A tu przykłady możliwości popełnienia przestępstwa i łamania Prawa:

1) Zgodnie z art.3 k.p.c  strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Gdy jest inaczej i strona posługuje się sfabrykowanym w tym celu dokumentem i przedstawia ten dokument za autentyczny jest to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentu wynika to z art. 270 k k.(kodeksu karnego).  Gdy pełnomocnik posłużył się takim dokumentem mając świadomość, że on nie jest autentycznym, na dodatek kłamie. Wziąwszy pod uwagę, jakie znaczenie dowodowe w procesie ma dowód z dokumentu - w każdej z procedur pełnomocnik poświadczając, bierze na siebie odpowiedzialność za wiarygodność dowodów, na podstawie, których Sąd wydaje orzeczenie i na niekorzyść całego procesu., a jak wykazał proces pozwany notorycznie ten przepis łamał, i tak: Pełnomocnik pozwanego złożył jako dowód „Notatkę służbową”, która jak wynika z dwóch opinii biegłego, oraz złożonych w procesie dowodów była sfałszowana. Pełnomocnik pozwanego jednak notorycznie przytaczał jej zawartość co wykażę w dalszej części skargi jak i w zał. „Odpowiedzi na apelację pozwanego” i „Apelacji” i wpłynął na sentencję obydwu wyroków.

2) 13 września 1997 r. złożyłem do Sądu w Łomży Wydział Cywilny wniosek o zawezwanie do ugody o zapłatę kwoty 172696,56 zł. Kwota obejmowała tylko środki objęte blokadą tj. 116000 zł , plus powstałe zobowiązania powoda w stosunku do pozwanego 56696,56 zł, wskutek poniesionych strat. Pełnomocnik Banku na posiedzeniu Sądu w dniu 1 października 1997 r. nie wyraził zgody na ugodę, a w uzasadnieniu stwierdził cyt.„ Bank skorzystał z pieniędzy zablokowanych przez w-cę na mocy pełnomocnictwa i dyspozycji ustanowienia blokady na r-ku pieniężnym r-ku papierów wartościowych” (odpisy w Aktach Sądu). Otóż dowody, w postaci dwóch opinii biegłego sądowego, jednoznacznie potwierdzają, że takich blokad nie było i w systemie CZECZOTKA wprowadzenie ich było niemożliwe. Z opinii biegłego cyt. „Z analizy historii stanu konta wynika, że jedyne blokady jakie wprowadzono na koncie dotyczyły kwot niezbędnych realizacji zleceń zakupów”. Oznacza to, że już podczas odrzucenia propozycji ugody pozwany posługiwał się nieprawdą.

3) Zgodnie z Art. 387 K.C. „Umowa” jest nieważna jak i zawarta miedzy mną a bankiem „UGODA” 5 listopada 1997 r., a zerwana przez pozwanego w dniu 10 listopada 1998 r. zgodnie z Art. 918.1. § .k.c. podkreślam, również nieważna. Podpisując „Ugodę” nie znałem stanu faktycznego. Posiadając taką wiedzę „Ugoda” nie zostałaby zawarta. Strona pozwana z kolei wiedziała o niemożliwości świadczeń zawartych w „Umowie”. Brak możliwości wprowadzenia „Blokady”, która była jedynym zabezpieczeniem kredytu zgodnie z „Umową” & 5 (szczegóły w zał. „Odpowiedzi powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”) oznacza jedno, że Bank BPH z podpisanej ze mną „Umowy” nie mógł się z niej wywiązać. Mamy tu zatem produkt Banku BPH, który przynosił zyski, ale był niebezpieczny dla klienta, czego ja jestem przykładem. Dlatego uprawdopodobniło się podejrzenie popełnienie przestępstwa przez BPH w związku z Art. 286. § 1. K.K. -Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Jest to roszczenie wyrządzone czynem niedozwolonym, przedawnienie wynosi zatem 20 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie. Bank BPH stworzył ten produkt, aby nie zostać w tyle wśród konkurencji no i żeby zarabiać. I ta właśnie chęć zysku spowodowała skumulowanie tylu nieprawidłowości.

4) Sfałszowana „Notatka służbowa” zawiera nieprawdę. Zatem kto posługuje się sfabrykowanym dokumentem w celu wpłynięcia na postępowanie i wyrok i przedstawia ten dokument za autentyczny, popełnia przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentu i wynika to z art. 270 k k.(kodeksu karnego). Pełnomocnik posłużył się takim dokumentem wielokrotnie, mając świadomość, że on kłamie. Stworzono fałszywą „Notatki Służbowej” na potrzeby uwiarygodnienia działania zabezpieczeń, potwierdza pełną świadomość i działanie na moją szkodę i innych klientów jak również samego Banku jako Spółki. Zatem zgodnie Art. 387 &2 K.C. pozwany ma obowiązek naprawienia szkody oraz wszystkich jej następstw.

5) Pełnomocnik pozwanego Banku BPH 12 listopada 2007 r. złożył wniosek o dopuszczenie dowodu ze zleceń składanych przez powoda. Dwa zlecenia mają sfałszowane podpisy, a trzech innych zleceń kopi ani oryginałów nie ma, których ja również nie miałem i nigdy nie widziałem. Pełnomocnik złożył wniosek o powołanie biegłego z zakresu grafologii i złożenie brakujących zleceń, a 16 grudnia 2009 r. wniosek podtrzymał. Jednak Sąd uznał przedawnienie przestępstwa, a zleceń mimo nakazu Sądu pozwany nie złożył

6) Łamanie przez pozwanego Prawa Bankowego Art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. W związku z Art. 7 na banku ciąży obowiązek dołożenia wszelkich starań w celu zapewnienia bezpieczeństwa środków na rachunku. Bank BPH przyjął na rachunek, czyli na przechowanie środki w postaci pieniędzy i papierów wartościowych o określonej wartości. Dodatkowo podpisał ze mną, powodem „Umowę” o Odnawialny Kredyt Na Zakup Papierów Wartościowych, tym samym przyjął na siebie obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa środków. Dodatkowo z „Umowy”&5 wynikał obowiązek zabezpieczenia kredytu i moich środków „Blokadą środków”( Co oznacza blokada środków i czemu służy? Opisałem na str.3), a jak zostało udowodnione w procesie takiego zabezpieczenia, „Blokady środków” w ogóle wprowadzić nie można było, o czym w szczegółach poniżej.

Wtedy, 14 lat temu, BPH wykorzystał moją niewiedzę i doprowadził do licytacji moich ruchomości oraz domu. I od tego czasu, czyli 10 lat jestem z moją rodziną bezdomnym , bez meldunku na łasce innych(po zlicytowaniu przez BPH naszego majątku, żona jest w depresji i wymaga ciągłej opieki). I kiedy wreszcie wyrokiem Sądu I Instancji sprawiedliwość nas liznęła, z nadzieją usiadłem do pisania apelacji, ponieważ Sąd część wyroku oparł na nieprawdzie i sfałszowanej „Notatce Służbowej” pozwanego Banku BPH, co udokumentowałem w „Apelacji” i „Odpowiedzi na apelację Banku BPH”(załączone). W swojej naiwności usprawiedliwiałem ten błąd, oraz pominięcie dowodów tym, że był to już czwarty sędzia w ciągu tych lat, a nawał spraw nie zawsze pozwalał wyłapać wszystkie nieprawidłowości. Wierzyłem jednak, że w II instancji trzech sędziów to zespół profesjonalistów, którzy zapoznają się ze sprawą i przeczytają dokładnie najważniejsze dokumenty. A na końcu wydadzą sprawiedliwy wyrok. Żeby przedstawić swoje zarzuty muszę w tym miejscu w skrócie całą zaistniałą sytuację z Bankiem BPH opisać i przedstawić zebrane w postępowaniu sądowym dowody.

Wymieniana wyżej „Notatka służbowa” załączona jako dowód w sprawie przez pozwany Bank BPH powstała, aby obciążyć mnie powoda winą oraz pokazać, że „Blokada zabezpieczająca kredyt działała, tylko pracownik zawinił nie wprowadzając jej prawidłowo” (o czym szczegółowo w zał. „Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”). Wielokrotnie Sąd informowaliśmy o nieprawdziwości „Notatki..” i poświadczania nieprawdy przed Sądem przez pełnomocnika pozwanego w postaci załączników i pism procesowych z 7 maja 2009 r., z czerwca 2009 r. i 16 grudnia 20009 r. Ustalenia biegłego oraz zebrane dowody wykazały, że pozwany Bank BPH nie mógł się wywiązać z „Umowy” jaką ze mną, powodem podpisał. Jedynym nie odwołalnym zabezpieczeniem „Umowy” była blokada środków na rachunku (szczegóły o znaczeniu blokady i jej roli w załączonej „Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”).

Co oznacza blokada środków i czemu służy?

Blokada środków na rachunku bankowym (źródło www.infor.pl „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska) Cytat:

Zarówno blokada środków w PLN, jak i w walutach wymiennych może być dokonana na rachunku w banku, który udziela kredytu, jak również w innym, w którym kredytobiorca ma swoje rachunki. Jest ona dokonywana głównie na rachunkach bankowych związanych z prowadzoną przez kredytobiorcę działalnością gospodarczą, a także na rachunku lokat terminowych oraz oszczędnościowych. Blokada dokonywana jest w banku, w którym kredytobiorca posiada rachunek bankowy. Bank, potwierdzając zlecenie nieodwołalnej blokady, przyjmuje na siebie obowiązek jej utrzymania. Celem zabezpieczenia udzielonego kredytu kredytobiorca składa w banku upoważnienie do zablokowania na jego koncie bankowym prowadzonym w tymże banku określonej kwoty (art. 93 ustawy - Prawo bankowe). Bank dokonuje blokady wyłącznie na podstawie pisemnego zlecenia posiadacza rachunku lub ustanowionego w sprawie pełnomocnika. Blokada środków obowiązuje do czasu całkowitej spłaty całości kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami. W czasie obowiązywania blokady kredytobiorca nie może podejmować ani dysponować w jakikolwiek inny sposób zablokowaną kwotą bez zgody banku; blokada nie może zostać odwołana w tym czasie, jak również nie można dokonać cesji wierzytelności wynikającej z rachunku bankowego na osobę trzecią - chyba że bank wyrazi na to zgodę.

Żeby pokazać czemu taka blokada miała przeciwdziałać, załóżmy następującą sytuację: klient korzystający z takiego produktu jak ja, posiada na rachunku inwestycyjnym własne środki oraz „Odnawialny Kredyt Na Zakup Papierów Wartościowych”. Udziela wszelkich pełnomocnictw do blokady środków, dysponowania rachunkiem i sprzedaży akcji w celu zaspokojenia wierzytelności. Zakupuje do swojego portfela akcje. Ulega wypadkowi, czy też z powodu choroby trafia nieprzytomny do szpitala. Po dwóch tygodniach wychodzi ze szpitala i okazuje się, że na rachunku inwestycyjnym nie ma żadnych swoich pieniędzy, akcji, a dodatkowo stał się dłużnikiem banku, a bank licytuje mu cały majątek, łącznie z domem. Należy podkreślić, że nie było też sytuacji, w której bank nie mógł sprzedać posiadanych przez niego walorów, na wszystkie był popyt.

Gdyby bank miał możliwość wprowadzenia blokady, tym samym zabezpieczenia kredytu, sytuacja wyglądałaby tak;

załóżmy, że wykorzystany kredyt (ten, który wpłynął na konto klienta), oraz blokada to 100 000 zł. Zatem w sytuacji spodku wartości portfela(akcje plus pieniądze na rachunku) poniżej tej sumy system informuję pracownika o sytuacji i otwierała drogę bankowi do realizacji zabezpieczeń według „Instrukcji służbowej”, bank wzywał wtedy do uzupełnienia portfela, a jeśli wpłata nie nastąpiła, stawiał wtedy kredytu w stan natychmiastowej wymagalności i zaspokojenia roszczeń, o czym stanowi „Umowa” , „Regulamin Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych”& 20 p1, 2, 3, czy też Art. 75. Prawo Bankowe. Przy prawidłowym funkcjonowaniu blokady i jej realizacji przez bank zgodnie z „Umową”, klient pozostałby z portfelem o mniejszej wartości.

Jak Bank powinien zareagować w momencie obniżenia stanu portfela powoda poniżej wartości „Blokady zabezpieczającej” pozwany sam określił w piśmie „Załącznik do protokołu rozprawy w dniu 8.07.2010 r.”

cyt, „-pozwany powiadomił powoda w dniu 28.08.1997 r. o spadku wartości portfela jednakże wobec faktu, że powód nie zgłosił się do Oddział Banku PBK S.A. w Łomży tym dniu celem ustalenia sposobu wyrównania zabezpieczenia Oddział Banku PBK S.A. w Łomży zlecił dokonanie sprzedaży akcji będących w portfelu powoda tj. 11 608 Akcji ŁDASA”

Tylko pozwany zapomniał wspomnieć, że od 22 sierpnia 1997 r. Bank BPH zaprzestał produkcyjnego wykorzystania oprogramowania CZECZOTKA cyt. „ Pozwany Bank zaprzestał produkcyjnego wykorzystywania oprogramowania Czeczotka 22 sierpnia 1997 r. Dane dotyczące historii rachunków, sad i transakcji zostały zarchiwizowane”.

A zlecenie, na które się pełnomocnik powoływał zostało właśnie zrealizowane według „Instrukcji służbowej” zał. nr. 8 załączonej przez pozwanego w „Piśmie procesowym” z 12 listopada 2007 r. Pozwany twierdził w trakcie postępowania sądowego, że takich „Instrukcji służbowych” nie było. Sąd zobowiązał pozwanego wielokrotnie do doręczenia tych dokumentów. Pozwany nigdy polecenia Sądu nie wykonał.

Biuro Maklerskie BPH, łamał dodatkowo prawo, przyjmując zlecenia ustnie bez sprawdzenia pokrycia zlecenia(zeznania kierownika Jarosława Rewuckiego i pracownika nadzoru Marka Wysokiego w załącznikach), w sytuacji gdy przepisy stanowiły jednoznacznie, a co też wskazał biegły sądowy w „Opinii” M.P. 1995 nr.35 poz 420 „

Według zarządzenia Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych z dnia 7 lipca 1995 w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzenia przez przedsiębiorstwo maklerskie transakcji i rozliczeń

& 10. 1.. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie dokonujący czynności, o których mowa w & 1 pkt 3, realizuje pisemne zlecenia klienta…

& 5. 2. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie sprawdza pokrycie zlecenia przed rozpoczęciem sesji, na którą zostało ono złożone. W regulowanym obrocie pozagiełdowym sprawdzenie pokrycia zlecenia następuje w chwili składania zlecenia

Chcę podkreślić, że w POK BPH w Łomży, zakupy na tzw. dogrywkach odbywały się w pokoju gdzie był tylko telewizor i telefon, a zlecenia składało się ustnie. Po zleceniu ustnym „ za wszystkie wolne środki” stwierdziłem, że biuro zakupiło za dużo akcji, zamiast za kwotę 36 tyś zł. to za 173 tyś. zł. W moim przypadku wolne środki wynosiły około 12 tyś. zł , kwotę po za blokadą. Zgłosiłem w POK w Łomży zaistniałą sytuację i poprosiłem o interwencyjną sprzedaż zakupionych wadliwie akcji(zeznania świadków uznane przez Sąd). Sprzedaż po mojej interwencji przyniosłaby zysk.

Z całą stanowczością należy podkreślić, że wadliwy, za duży zakup akcji nastąpił na skutek skumulowania nieprawidłowości w Biurze Maklerskim BPH czyli :

najważniejszą przyczynę był brak możliwości wprowadzenia blokady zabezpieczającej kredyt, przyjmowanie zleceń ustnie i nie sprawdzania pokrycia zleceń .

A czemu dokładnie miała przeciwdziałać blokada regulowała „Umowa”

&11. W nieuregulowanych sprawach umowy maja zastosowanie przepisy Regulaminu.

Regulamin zaś stanowi, że podpisując umowę o „Odroczoną zapłatę za zakup papierów wartościowych”, że środki znajdujące się na rachunku stanowić musiały co najmniej 30 % wartości złożonego zlecenia wraz z prowizją. Jednak korzystając z „Odroczonej płatności..” dla tej umowy warunkiem był & 10 p. 2 Regulaminu Odnawialnego Kredytu na Zakup Papierów Wartościowych, który jednoznacznie wskazuje , że na zakup z odroczoną płatnością, 30% środków musi stanowić własność składającego zlecenie i nie mogły być objęte blokadą.

Po zgłoszeniu o nieprawidłowym zakupie, pozwany jednak nic nie zrobił mimo kolejnych monitów. Z zebranych dowodów wynika jednoznacznie, że takiej blokady w systemie CZECZOTKA , na którym BPH pracował , nie można było wprowadzić. Przez co nie można było monitorować stanu mojego portfela. Program też, jak ustalił biegły „ nie obsługiwał kredytu, nie współpracował z żadnymi innymi programami”(zeznania biegłego). Stwierdził również, w „ opinii nr.1 str. 31 „ Zadaniem oprogramowania jest (było) rejestrowanie zdarzeń związanych transakcjami giełdowymi” i tylko w tym zakresie był bezpieczny. Potwierdził to i udokumentował również w opinii nr.2 na str. 15 i 16. Przytoczył zawartość  „KMPW System Księgowości Biura Maklerskiego. Podręcznik Użytkownika”, pkt. 11.1 Rachunki klientów Biura : istnieje opis informacyjny rachunku klienta, który to opis zawiera wskaźniki oznaczające pola działające na zasadzie tak/nie. Nie ma tam pola, które w jakikolwiek sposób obsługiwałoby kredyt. Zamieszczone zdjęcie tejże strony informacyjnej o rachunku powoda potwierdza  brak możliwości wprowadzania „Blokady środków” , co też biegły podkreślił cyt.„W oprogramowaniu nie ma  mechanizmu ograniczającego w jakikolwiek sposób swobodę dysponowania użytkownika stanem swojego konta”. Znaczenie blokady i jej sposób działania opisane zostało powyżej i oraz w zał. dokumentach(„Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”)

Z całą stanowczością, chcę podkreślić, że znam

Art. 3983.

§ 3. Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów.

W związku z tym przepisem nie można oceniać wyroku i kwestionować prawidłowości dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych.

Tyle tylko, że w wyroku I i II instancji nie zostały uwzględnione, ani ocenione, przypadki łamania Prawa przez pozwanego i jego pełnomocnika, a udowodnione wielokrotnie. A uznane, miałyby wpływ na sentencję obu wyroków.

Jak wynika z Art. 304 § 2 K.P.K

Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu(takimi są składane przed Sądem fałszywe zeznania, dokumenty, czy potwierdzanie nieprawdy), są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Należy podkreślić, że Sąd I i II Instancji w żadnym z przytoczonych powyżej przypadków łamania przez pozwanego Prawa nie zareagował ani w żaden sposób się nie odniósł.

Jak to zatem jest w Polsce z Prawem i jego przestrzeganiem? Czy dzielimy się na równych i równiejszych? Wiem co by było gdybym trafił do Banku BPH ze sfałszowanym zaświadczeniem o wysokości zarobków aby otrzymać kredyt. Byłaby Policja, dochodzenie i wyrok gwarantowany (przypadki opisane w prasie). A ten Bank i jego pełnomocnik sobie kpi z Prawa z Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości, ponieważ jest bezkarny , tylko dlaczego? Taka bezkarność odbija się na jego jakości usług. Klientom giną pieniądze z kont i nie mogą ich odzyskać. W Internecie można znaleźć wiele tego przykładów np. Stowarzyszenie Poszkodowanych Przez BPH i stronę www.stracilem-z-bph.pl i dowody jego przestępstw.

A teraz o tym skąd bierze się moja obawa o wynik przyjęcia Skargi Kasacyjnej i obiektywizm Sądu. Wyrok II Instancji zapadł w tym samym Sądzie w Warszawie. Wiemy, że w II instancji to trzech Sędziów orzeka, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Wchodząc na dowolne forum prawne, dowiemy się jaka jest rzeczywistość. Wypowiadający się tam Sędziowie przedstawiają panujące zasady w Sądach, również II instancji. Fikcją jest, że trzech Sędziów zbiera się i zapoznaje się z aktami sprawy i wspólnie wydaje wyrok. Normą, standardem jest, że to jeden Sędzia ma zapoznać się z aktami, wydać wyrok i przedstawić uzasadnienie, a reszta Sędziów tylko podpisuje. W moim przypadku było jeszcze prościej, Sędzia Anna Kozłowska (spr.) udając znajomość sprawy, przeczytała z monitora komputera część orzeczenia Sądu Okręgowego. Wysłuchała wypowiedzi ustnej pełnomocnika pozwanego, który po raz kolejny posłużył się przed Sądem nieprawdą, a które opisałem powyżej. Ja z kolei wskazałem Sądowi, że wypowiedzi pełnomocnika pozwanego są niezgodne z prawdą oraz wskazałem dokumenty to potwierdzające.

Nie da się opisać co czułem, kiedy usłyszałem wyrok, w którym Sąd w całości zmienił wyrok I instancji, oddalił powództwo oraz apelację moją, powoda. A w uzasadnieniu ustnym przytoczył w całości wystąpienie pełnomocnika pozwanego, przytaczane powyżej, a które jak udowodniłem były nieprawdziwe i to udokumentowałem dowodami. Twierdzę zatem, że Sędzia Anna Kozłowska, nie zapoznała się z żadnym dowodów zebranych w procesie, a wyrok oparła na fałszywych oświadczeniach pełnomocnika Banku BPH. Również dlatego, że uzasadnienie pisemne różni się w całości od uzasadnienia ustnego.

W art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zawarto postanowienie, zgodnie z którym: Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Natomiast Artykuł 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (dalej: Konwencja) stanowi:Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy (…)

Ta sama Pani Sędzia Anna Kozłowska, już po tym wyroku, postanowieniem Prezydenta RP z dnia 13 czerwca 2011 r. została powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej.

Jak więc mam ufać, że w Skardze Kasacyjnej wszystko odbędzie się prawidłowo? I proszę nie pisać , że Sędzia Anna Kozłowska z urzędu jest wyłączona.

Decyzję o przyjęciu, odrzuceniu Skargi Kasacyjnej do rozpoznania orzeka w formie niezaskarżalnego postanowienia na posiedzeniu niejawnym Sąd Najwyższy w składzie jednego sędziego. Postanowienie odmawiające odmowy przyjęcia Skargi Kasacyjnej do rozpoznania kończy postępowanie w sprawie. Ilu jest sędziów S.N.? I gwarantuję, że wszyscy się znają. Stąd mój lęk i skarga oraz prośba o sprawiedliwość.

Podkreślam jeszcze raz, wiem, że nie wolno interweniować w sprawach związanych z treścią orzeczeń wydawanych przez sądy - w tych przypadkach przysługują obywatelom środki odwoławcze zgodne z procedurą cywilną lub karną. I nie tego się spodziewam. Ja właśnie, korzystając z tego prawa odwoławczego, składam Skargę Kasacyjną. Jednak opisane powyżej wszystkie przypadki łamania Prawa przez pozwany Bank BPH i przez Sąd, wzbudza we mnie wątpliwości, że tym razem ktoś zajmie się sprawą uczciwie. Że mam rację jestem przekonany, ponieważ wielokrotnie konsultowałem tą sprawę z prawnikami i żaden nie miał wątpliwości czyja jest wina?, w czym leży przyczyna całej sytuacji? Jak Bank BPH funkcjonuje możemy poczytać na stronie Stowarzyszenia Poszkodowanych Przez BPH. Ja prowadzę stronę internetową www.stracilem-z-bph.pl . Piszą do mnie ludzie, którzy tak jak ja mają różne problemy z bankami i to bardzo często z winy wyłącznie banków. A dlaczego? A no właśnie dlatego, że staje taki Bank BPH przed Sądem, a jego pełnomocnik składa fałszywe dokumenty, posługuje się kłamstwem, lekceważy zobowiązania Sądu, wpływa tym na treść wyroku i wychodzi zwycięsko. Kpi z majestatu Sądu i sprawiedliwości i przekonany o bezkarności oferuje takie produkty jak ten, z którego ja skorzystałem, produkty niebezpieczne. A wszystko dlatego, że Sądy nie reagują na udowodnione łamania Prawa, w tym wypadku Banku BPH. Bardzo proszę o pomoc. Dlaczego wszyscy zaczynają się interesować problemami ludzi kiedy wydarza się tragedia, albo podejmuje się jakieś spektakularne akcje? Czy my mali ludzie możemy tylko tak zwrócić uwagę na nasze problemy?

Z wyrazami szacunku Paweł Bańka

2011-09-30 8:03

Odpowiedź powoda na apelację pozwanego

Warszawa, 4 października 2010 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie

I Wydział Cywilny

Pl. Krasińskich 2/4/6

00-207 Warszawa

Sygn. akt XXIV C 243/08

Sądu Okręgowego w Warszawie

Powód: Paweł Bańka

/adres w aktach/

Pozwany: Bank BPH S.A.

/adres w aktach/

Odpowiedź powoda na apelację pozwanego

Pozwany w apelacji jak i w toku postępowania procesowego łamał Art. 3 k.p.c. posługując się nieprawdziwymi dokumentami i notorycznym wprowadzaniem Sądy w błąd. Działanie to znalazło odzwierciedlenie w wyroku, którego część dotycząca możliwości wprowadzenia i działania zabezpieczeń jest nie zgodna ze stanem faktycznym, a na sfałszowanej „Notatce służbowej” i nieprawdziwych sugestiach pozwanego. Niniejszym wnoszę o oddalenie w całości apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2010 r. sygn. akt XXIV C 243/08 oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego.

Swobodne analizy i nie uznawanie dowodów w apelacji pozwanego jest nie do przyjęcia i stwierdzam:

Pkt a)

1) składane przeze mnie, powoda zlecenia i ich przyjmowanie przez pracownika Biura Maklerskiego, regulowały przepisy wskazane przez biegłego sądowego, M.P. 1995r. nr. 35 poz. 420 w opinii numer 1, na stronie 14 &10, oraz stronie 16 &15 podpunktu 1,2 ,

zlecenia składane są pisemnie, a Biuro Maklerskie sprawdza pokrycie zlecenia przed rozpoczęciem sesji. Jak zeznał kierownik Biura Maklerskiego , pan Jarosław Rewucki oraz Pan Marek Wysocki pracownik Nadzoru Wewnętrznego, zlecenia były przyjmowane słownie, bez wskazywania granicy zlecenia cyt. „Zdarzały się sytuacje, że klient zlecał zakup papierów za wszystkie wolne środki na rachunku i wówczas system wyliczał ilość i prowizję”. Należy zatem przyjąć, że pozwany łamał prawo z pełną świadomością. Co do zakresu składnych zleceń i możliwości wykorzystania przeze mnie środków przy ich składaniu regulował to & 10 p.2 w połączeniu z &11 Regulaminu Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych(w Aktach Sądu), wskazują one, że cyt. „ W przypadku zawarcia przez Biuro Maklerskie z Kredytobiorcą „Umowy o odroczenie zapłaty za zakupione papiery wartościowe” umowy określonej w Regulaminie Biura Maklerskiego, nie stosuje się postanowień ustępu 1, z zastrzeżeniem, że środki pieniężne zabezpieczające ww. umowę nie są objęte blokadą, o której mowa w &11 niniejszego Regulaminu”

2) Ocena Sądu co do odpowiedzialności pozwanego do sprawdzania i kontroli wartości, jest jak najbardziej prawidłowa, chociaż & 6 „Umowy” zobowiązywał kredytobiorcę do utrzymania wartości portfela na poziomie 40% limitu kredytu. Przyjmując jednak, że korzystający z takiego kredytu nie miał środków na utrzymanie portfela na poziomie 40% jego wartości, otwierała się droga do działania zabezpieczeń wynikających z Prawa Bankowego jak również głównego zabezpieczenia „Blokady środków”

Źródło „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska Cytat:

Bank, potwierdzając zlecenie nieodwołalnej blokady, przyjmuje na siebie obowiązek jej utrzymania”

Paragraf 5 pokt 1c) Umowy, „blokada dopuszcza obrót papierami wartościowymi na giełdzie, a w przypadku spadku portfela poniżej wartości minimalnej, kredytobiorca zobowiązany jest uzupełnić jego wartość co najmniej do wartości minimalnej portfela do godziny 10 dnia następnego, w którym wartość portfela spadnie poniżej wartości minimalnej.

W świetle w/w paragrafów, nie wpłacenie wymaganych pieniędzy uzupełniających minimum portfela, zgodnie z 7 pkt Umowy, bank wszczynał procedurę według wewnętrznych regulaminów banku , o których w swych zeznaniach mówi p. Jarosław Rewucki, a których mimo wielu wniosków mojego pełnomocnika nigdy nie otrzymaliśmy. W Piśmie procesowym z dnia 8 marca 2007 VIII, pełnomocnik napisał „Wnoszę o zobowiązanie pozwanego do przedłożenia odpisu wprowadzonej uchwałą 167/55/96-A/21/96 Zarządu PBK S.A. w Warszawie z dnia 23 lipca 1996 r. instrukcji służbowej „Udzielania odnawialnego kredytu na zakup papierów wartościowych na okoliczności wymagań stawianym pracownikom PBK przy zawieraniu umowy na kredyt odnawialny oraz ustalenia zakresu uchybień ze strony pozwanego przy zawarciu aneksu do umowy z powodem o kredyt odnawialny oraz wykonaniu przez Bank wynikających stąd obowiązków”. Mimo wielokrotnego zobowiązania przez Sąd, o dostarczenie dokumentu, pozwany nigdy takowego nie przedstawił. Należy podkreślić, że „Regulamin Wewnętrzny Obsługi Kredytów” do dnia dzisiejszego się nie zmienił. Zatem powoływanie się pozwanego na zaginięcie wzorów dawnych procedur wskazuje jednoznacznie, że pozwany chce ukryć mechanizmy obowiązujące pracowników Banku.

3) Uznanie przez pozwanego, że :

- Sąd popełnił błąd, w ocenie ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, iż z umowy wynika obowiązek banku uniemożliwienia realizacji zleceń przekraczającego wartość blokady ustalonej zgodnie z treścią blokady, pomimo iż z blokady wynikało, ze blokada dopuszcza dokonywanie obrotu giełdowego papierami wartościowymi, a obowiązkiem powoda było uzupełnienie zabezpieczenia w przypadku gdy wartość portfela spadnie poniżej wymaganej wartości”

Wnioski Sądu są właściwe .Paragraf 11 „Umowy” wskazuje, że „W nieuregulowanych sprawach zastosowanie maja przepisy Regulaminu Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych.” W moim przypadku dochodzi „Umowa o odroczoną zapłatę” .

Korzystanie z niej regulowały wskazane już wcześniej w Regulaminie & 10 p.2 w związku z &11 Regulaminu. Zatem regulamin jednoznacznie określał możliwość przyjmowania zleceń z odroczoną płatnością , tylko za środki nie objętymi blokadą.

4) Stwierdzenie przez pozwanego, że błędna jest ocena Sądu stanu faktycznego funkcjonowania Blokady Środków, i która jak przedstawia pozwany, ma tylko zakazać wypłat lub przelewów papierów wartościowych, a nie blokadę w zakresie składania zleceń na giełdę jest nieprawdziwe. Blokada środków wraz z regulacjami zawartymi w Regulaminie Odnawialnego Kredytu & 10 p. w związku &11 reguluje to bardzo dokładnie i potwierdza wnioski Sądu. Czemu służy „Blokada środków” i jak funkcjonuje wskazuje opracowanie „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska.

Blokada środków na rachunku bankowym (źródło www.infor.pl „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska) Cytat:

Zarówno blokada środków w PLN, jak i w walutach wymiennych może być dokonana na rachunku w banku, który udziela kredytu, jak również w innym, w którym kredytobiorca ma swoje rachunki. Jest ona dokonywana głównie na rachunkach bankowych związanych z prowadzoną przez kredytobiorcę działalnością gospodarczą, a także na rachunku lokat terminowych oraz oszczędnościowych. Blokada dokonywana jest w banku, w którym kredytobiorca posiada rachunek bankowy. Bank, potwierdzając zlecenie nieodwołalnej blokady, przyjmuje na siebie obowiązek jej utrzymania. Celem zabezpieczenia udzielonego kredytu kredytobiorca składa w banku upoważnienie do zablokowania na jego koncie bankowym prowadzonym w tymże banku określonej kwoty (art. 93 ustawy - Prawo bankowe). Bank dokonuje blokady wyłącznie na podstawie pisemnego zlecenia posiadacza rachunku lub ustanowionego w sprawie pełnomocnika. Blokada środków obowiązuje do czasu całkowitej spłaty całości kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami. W czasie obowiązywania blokady kredytobiorca nie może podejmować ani dysponować w jakikolwiek inny sposób zablokowaną kwotą bez zgody banku; blokada nie może zostać odwołana w tym czasie, jak również nie można dokonać cesji wierzytelności wynikającej z rachunku bankowego na osobę trzecią - chyba że bank wyrazi na to zgodę.

Przy korzystaniu zatem z „Umowy z odroczoną zapłatę” (w skrócie OTP) „Blokada środków” nie pozwalała przyjąć zlecenia z OTP, które naruszałoby tę blokadę.

5) Zawarta miedzy mną a bankiem „UGODA” 5 listopada 1997 r. została zerwana przez pozwanego w dniu 10 listopada 1998 r. Należy jednak podkreślić z całą stanowczością, że zgodnie z Art. 918.1. § .k.c. Podpisując „Ugodę” nie znałem stanu faktycznego. Posiadając taką wiedzę „Ugoda” nie zostałaby zawarta. Strona pozwana z kolei wiedziała o niemożliwości świadczeń zawartych w „Umowie”. Zgodnie zatem z

Art. 387. § 1,2. K.C. Umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna.

§ 2. Strona, która w chwili zawarcia umowy wiedziała o niemożliwości świadczenia, a drugiej strony z błędu nie wyprowadziła, obowiązana jest do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o niemożliwości świadczenia.

b) Zgodnie ze wspomnianymi okolicznościami w podpunkcie 5, „Ugoda” została wypowiedziana przez pozwanego. A zgodnie z Art. 918. § 1.k.c. należy uchylić skutki „Umowy”, gdyż podpisałem ją nie znając stanu faktycznego, co wykorzystał pozwany. Zgodnie z ustaleniami biegłego sądowego w 2 opiniach , że nie było żadnych blokad na moim koncie, oprócz tych, które były potrzebne do zrealizowania zleceń. System zaś nie obsługiwał kredytu, świadczy o pełnej świadomości pozwanego o niemożliwości wywiązania się z umowy. Powstała zaś sfałszowana „Notatka Służbowa”, potwierdza pełną świadomość pozwanego o niemożliwości wywiązania się z zawartej „Umowy” Należy zatem przyjąć, że wszczęcie postępowania egzekucyjnego było bezprawne, a za skutki jego pozwany powinien jak napisałem w apelacji.

c) Wskazanie mnie, powoda jako współwinnego obniżenia wartości swojego portfela przez zastosowanie tzw. dźwigni finansowej, jest niezgodne dowodami i faktami. Opisany w pdk 1 mechanizm łamania przepisów przez bank;

- brak możliwości wprowadzenia „Blokady środków”,

- opóźnienia w replikacji danych między POK w Łomży a Centralą w Warszawie

(dane nie pokrywały się , a różnice w księgowaniu dochodziły do czterech dni)

- przyjmowanie zleceń słownie, zamiast jak wskazywały przepisy, pisemnie

(zeznania kierownika POK w Łomży Jarosława Rewuckiego i

Marek Wysockiego pracownika Nadzoru Wewnętrznego, dok. w aktach sprawy)

- brak „Blokad” wykluczał możliwość funkcjonowania zabezpieczeń zawartych w

„Regulaminie Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych”, w & 10 p.2 w połączeniu z &11 Regulaminu. Wszystkie te czynniki razem spowodowały, że powstał taki mechanizm. Pozwany często przytaczał 19 czerwca 1997, w którym po raz pierwszy zakupiłem akcje z odroczoną płatnością . Przy zleceniu ustnym za wszystko, Biuro Maklerskie (BM) dokonało zakupu 40000 akcji z sumę 452000 zł. Nie było możliwości zakupu takiej ilości akcji, ponieważ nie było środków na rachunku. A jak widać ze „Stanu rachunku” ( w aktach sprawy) na ten dzień wartość portfela wzrosła z około 450000 zł do 605524,42 zł, przy braku zmian wartości akcji, zatem bank, czy też BM stworzyła dźwignię, zwiększając wartość mojego rachunku o około 160000 zł i zakupując akcje ponad limit. Tylko stabilność na giełdzie w tym dniu, nie spowodowała moich strat, które zaistniały po 21 lipca 1997 r.

d) Interpretacja Sądu zgodnie Art. 471 k.c. w związku z Art.361& 2 k.c. polegająca na przyjęciu, że pomiędzy zachowaniem pozwanego, w toku korzystania powoda z odnawialnego kredytu na zakup papierów wartościowych, a szkodą, powoda istnieje adekwatny związek, jest zasadna i prawdziwa. Ponieważ to na banku, zgodnie z Art. 7, Prawo Bankowe, obowiązującej do dnia 31 grudnia 1997 r. spoczywał obowiązek do zachowania podwyższonej, szczególnej staranności i w myśl tego przepisu banki zapewniają należytą ochronę mienia przyjętego na przechowanie. Jak również „Blokada środków”, która według „Umowy” & 5 p.1, była zabezpieczeniem kredytu. Brak jej uniemożliwił pozwanemu nadzoru nad rachunkiem moim, powoda i wykonania ciążących na nim obowiązków.

Bank, potwierdzając zlecenie nieodwołalnej blokady, przyjmuje na siebie obowiązek jej utrzymania”, źródło „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska

e) Zgodnie z Art. 481. § 1. k.c. w związku Art. 481. § 1.k.c. Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, w związku Art. 481. § 1.k.c. Nieprawdą

jest twierdzenie pozwanego, że nie należą się powodowi odsetki, ponieważ wysokość świadczenia zastała ustalono przez Sąd i taki obowiązek pozwanego przedtem nie istniał.

Otóż 13 września 1997 r. złożyłem do Sądu w Łomży Wydział Cywilny wniosek o zawezwanie do ugody o zapłatę kwoty 172696,56 zł. Kwota obejmowała tylko środki objęte blokadą tj. 116000 zł , plus powstałe zobowiązania powoda w stosunku do pozwanego 56696,56 zł, wskutek poniesionych strat. Pełnomocnik Banku na posiedzeniu Sądu w dniu 1 października 1997 r. nie wyraził zgody na ugodę, a w uzasadnieniu stwierdził cyt.„ Bank skorzystał z pieniędzy zablokowanych przez w-cę na mocy pełnomocnictwa i dyspozycji ustanowienia blokady na r-ku pieniężnym r-ku papierów wartościowych” (odpisy w Aktach Sądu). Otóż dowody, w postaci dwóch opinii biegłego sądowego, jednoznacznie potwierdzają, że takich blokad nie było i w systemie CZECZOTKA wprowadzenie ich było niemożliwe. Z opinii biegłego cyt. „Z analizy historii stanu konta wynika, że jedyne blokady jakie wprowadzono na koncie dotyczyły kwot niezbędnych realizacji zleceń zakupu”,

cyt. biegły „W oprogramowaniu nie ma mechanizmu ograniczającego w jakikolwiek sposób swobodę dysponowania użytkownika stanem swojego konta”.

f) Nie ma podstaw aby obciążać powoda przyczynieniem do obniżenia wartości portfela na podstawie Art. 362. k.c. w związku z Art. 471 k.c. przez zastosowanie „dźwigni finansowej”. Przedstawione powyżej, w punkcie c dowody i mechanizm powstania, tzw. „dźwigni finansowej”, pełną odpowiedzialnością obciąża pozwanego. Brak możliwości wprowadzenia blokady , pogoń za zyskiem pozwanego objawiający się łamaniem prawa przy przyjmowaniu zleceń ustnie, a nie pisemnie jak wskazał biegły w opinii, jako jeden z najważniejszy obowiązków :

M.P. 1995 nr.35 poz 420 „ Zarządzenie Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych z dnia 7 lipca 1995 w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzenia przez przedsiębiorstwo maklerskie transakcji i rozliczeń

& 10. 1.. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie dokonujący czynności, o których mowa w & 1 pkt 3, realizuje pisemne zlecenia klienta…

& 5. 2. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie sprawdza pokrycie zlecenia przed rozpoczęciem sesji, na którą zostało ono złożone. W regulowanym obrocie pozagiełdowym sprawdzenie pokrycia zlecenia następuje w chwili składania zlecenia

W N I O S K I

Pragnę jeszcze raz zwrócić uwagę Wysokiego Sądu, że pozwany przez swojego pełnomocnika notorycznie łamie Art. 3 k.p.c. czym wpłynął na sentencję wyroku.

Zgodnie z art.3 k.p.c Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody.

Pozwany zaś posłużył się i przedstawił jako dowód w sprawie sfałszowaną „Notatkę Służbową”(Notatka w aktach), którą sporządził p. Marek Wysocki pracownik Nadzoru Wewnętrznego Banku. W notatce zawarte zostały miedzy innymi następujące tezy:

-wprowadzono blokadę środków na koncie powoda po podpisaniu umowy. Po zwiększeniu kredytu i po podpisaniu „Aneksu” anulowano ustanowioną blokadę jednocześnie nie ustanawiając nowej. W wyniku tego niedopatrzenia blokadzie podlegała jedynie kwota kredytu tj. 290 000 zł

.

- powód w dniach 9.06, 16.06, 23.06.1997 r. dokonał wypłat na kwotę 50. 594,97 zł. Wypłaty możliwe były dzięki niedopatrzeniu pracownika BM, który nie wprowadził właściwej kwoty blokady dotyczącej aneksu.

Zarzut o nieprawidłowych wypłatach obalają dowody „Historia finansowa”(dokument w Aktach). Wypłata według Umowy &5 pdk d), mogła być dokonana tylko wtedy „.. o ile po dokonaniu wypłaty lub przelewu wartość portfela nie będzie niższa od wartości minimalnej portfela powiększonej o 10% ..” Kwota ta w wypadku powoda wynosiła 446.600 zł(wykorzystany kredyt 290 00 zł plus 40% wartości kredytu 116 000 zł powiększone o 10%). Otóż 9 czerwca po wypłacie zostało 480.000 zł., 16 zostało 453.000 zł., a 23 zostało 447.000 zł. Zatem powód nie naruszył nie istniejącej kwoty zabezpieczenia i nie mógł mieć wiedzy o jej braku. A wypłacone środki były w chwili wypłaty jego i tylko w jego władaniu.

Biegły sądowy w dwóch opiniach, jednoznacznie stwierdził i wykazał, że na koncie powoda nie tylko nie wprowadzono żadnych „Blokad zabezpieczających”, ale w programie obsługi klienta CZECZOTKA takich blokad wprowadzić nie można było, cyt;

-”Z analizy historii stanu konta wynika, że jedyne blokady jakie wprowadzono na koncie, dotyczyły kwot niezbędnych do realizacji zleceń zakupu”.

- „ Zadaniem oprogramowania jest (było) rejestrowanie zdarzeń związanych transakcjami giełdowymi”

-„W oprogramowaniu nie ma mechanizmu ograniczającego w jakikolwiek sposób swobodę dysponowania użytkownika stanem swojego konta”

o rachunku potwierdza brak możliwości wprowadzania „Blokady środków”.

- biegły zeznał cyt. “Gdyby klient skierował do banku zlecenie, które przekraczałoby jego możliwości bez względu na to czy miał świadomość czy nie swojej decyzji , to bank nie mógł go przed ewentualną złą decyzją ostrzec, bo program CZECZOTKA nie monitorował stanu zadłużenia. Nie było pełnego obrazu pomiędzy sytuacją kredytową klienta a stanem jego portfela i sytuacją giełdową”

Jak pozwany powinien zareagować w momencie obniżenia stanu portfela powoda poniżej wartości „Blokady zabezpieczającej” pozwany sam określił w piśmie „Załącznik do protokołu rozprawy w dniu 8,07.2010 r.”

cyt, „-pozwany powiadomił powoda w dniu 28.08.1997 r. o spadku wartości portfela jednakże wobec faktu, że powód nie zgłosił się do Oddział Banku PBK S.A. w łomży tym dniu celem ustalenia sposobu wyrównania zabezpieczenia Oddział Banku PBK S.A. w Łomży zlecił dokonanie sprzedaży akcji będących w portfelu powoda tj. 11 608 Akcji ŁDASA”

Według pisma pozwanego z dnia 27.12.2007 r.

Cyt. “Pozwany Bank zaprzestał produkcyjnego wykorzystywania oprogramowania Czeczotka 22.08.1997 r. Dane dotyczące, sad i transakcji klientów zostały zarchiwizowane”.

Pełnomocnik powoda 16 grudnia 2009 r. wskazał te wszystkie okoliczności i podważył wiarygodność tej „Notatki służbowej”. Pozwany jednak posługuje się tymi fałszywymi danymi do końca. I tak w „Załącznik do protokółu rozprawy w dniu 8.07.2010 pozwany

na str. 4 napisał nieprawdę:

„Powód wskazał , że udzielony mu kredyt nie został właściwie zabezpieczony(blokowane były środki stanowiące100% kredytu a nie jak wynikało z umowy 140% wartości kredytu)

Str.5

„-pozwany na podstawie dyspozycji powoda realizuje prawne zabezpieczenie kredytu na rzecz PBK S.A. Oddział w Łomży w postaci blokady na rachunku 140% wartości aktywów.

Str.6

„-pozwany realizuje prawne zabezpieczenia kredytu na rzecz PBK S.A. Oddział w Łomży poprzez blokadę aktywów na rachunku inwestycyjnym w wysokości 100% wartości udzielanego kredytu

W apelacji od wyroku pozwany zaś stwierdza, cyt.

„ Szkoda powoda polega na tym, że na skutek niewykonania przez pozwanego umowy o kredyt polegająca na nie „dozabezpieczeniu” kredytu zgodnie z ustalonym limitem,..”

Cyt. „…-zgodnie z treścią umowy, a z drugiej strony na braku pełnego zabezpieczenia kredytu w postaci 40% limitu kredytu, co ma znaczenie przy ewentualnej wypłacie lub przelewie aktywów z rachunku kredytobiorcy”.

Pozwany wytrwale i z pełną świadomością utrwalał obraz niepełnego zabezpieczenia Jednak jak zeznał biegły oraz wykazał w dwóch opiniach, pozwany nie mógł wywiązać się z zawartej Umowy w zakresie „prawnego zabezpieczenia kredytu”, ponieważ Blokad środków w systemie CZECZOTKA wprowadzić nie można było. Oferowany produkt pod postacią „Odnawialnego kredytu” był niebezpieczny dla klientów, a pozwany z zawartej umowy po prostu nie mógł się wywiązać.

Ma tu zatem zastosowanie Art. 387. § 1. K.C. Umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna.

§ 2. Strona, która w chwili zawarcia umowy wiedziała o niemożliwości świadczenia, a drugiej strony z błędu nie wyprowadziła, obowiązana jest do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o niemożliwości świadczenia. -: „Istnieje opis informacyjny rachunku klienta, który to zawiera wskaźniki oznaczające pola działające na zasadzie tak/nie. Nie ma tam pola, które w jakikolwiek sposób obsługiwałoby kredyt”. Zamieszczone zdjęcie strony informacyjnej

Wyciągnięte wnioski Wysokiego Sądu, na podstawie niezgodnej z prawdą „Notatki służbowej”, oraz nieprawdziwych wyjaśnień pozwanego co do okoliczności powstałej szkody powoda, znalazły odzwierciedlenie w wyroku. Nieprawdziwy jest wniosek, że odpowiedzialność pozwanego wynika z Art. 430 k.c. gdyż to pracownicy POK w Łomży nie dopełnili obowiązku. Bardzo ważnym uchybieniem w wyroku jest stwierdzenie, że „.. w Punkcie Obsługi klienta Biura Maklerskiego w Łomży”. W Łomży mieścił się POK , czyli Punkt Obsługi Klienta, który nie ma żadnych uprawnień Biura Maklerskiego. Tak właśnie w opiniach stwierdził biegły. Z POK-u przekazywane były tylko informacje modemem lub na dyskietkach do Centrali i tam weryfikowane z materiałem źródłowym. Z opinii cyt. „Baza danych w systemie KMPW w centrali pełni rolę nadrzędną w stosunku do baz danych w POK-ach decydujące znaczenie mają dane zapisane w centrali”.

Biorąc pod uwagę wcześniejsze wnioski, zawarte w opiniach biegłego, że w systemie Czeczotka nie można było zrealizować zabezpieczeń umowy zawartych w &5 a związku z tym, również zobowiązań pozwanego wynikających z „Regulaminu odnawialnego kredytu” &10 w związku z &11. Biorąc pod uwagę sfałszowaną „Notatkę służbową” p. Marka Wysockiego, zaakceptowaną przez Inspektora Nadzoru Biura Maklerskiego Cezarego Lepiankę oraz głównego księgowego(podpis nieczytelny) należy przyjąć, że oferowany niebezpieczny produkt „Odnawialny Kredyt” powstał przy pełnej wiedzy i akceptacji Zarządu Banku. To Zarząd akceptuje i przekazuje do realizacji nowe oferty. Dlatego błędne jest stwierdzenie, przez pozwanego i Sąd, i przypisanie powstania szkody powoda działaniom pracowników POK w Łomży w związku z art. 430 k.c. Jak wskazałem wcześniej, w oparciu o zebrane dokumenty, ten produkt mógł powstać w takiej postaci, tylko przy współpracy i akceptacji Zarządu Banku.

Zatem zachodzi tu związek z art. 416 k.c. W świetle powyższego podważanie przez pozwanego, że przeprowadzona wobec powoda egzekucja stanowi czyn bezprawny, jest bezzasadne.

Sąd Najwyższy w wyroku a dnia 8 listopada 2002 r. syg. akt III CKN 2/o1, publ. LeX nr 75287, stwierdził, że „ w razie bezprawności i winy organu banku (art. 416 k.c.) lub jego podwładnymi (art. 430 k.c.) wystawienie „tytułu wykonawczego” oraz żądanie wszczęcia postępowania egzekucyjnego na tej podstawie byłoby czynem nie dozwolonym. Wobec powyższego Sąd uznał, że pozwany wszczynając postępowanie egzekucyjne, mimo że zadłużenie powoda powstało w wyniku bezprawnego postępowania jego personelu, wyrządził powodowi szkodę ..”

Zachodzi zatem podejrzenie naruszenie przez pozwanego Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Podsumowując, należy podkreślić, że pozwany od momentu podpisania umowy, aneksu do umowy, ugody a na końcu wszczęcia bezprawnego postępowania egzekucyjnego , był w pełni świadomy tego , że podpisuje umowę, z której nie będzie mógł się wywiązać. Bo w jakimż celu stworzył Pan Wysocki „Notatkę” nie zgodną ze stanem faktycznym? Tylko i wyłącznie dla potwierdzenia istnienia „blokady środków” i przedstawienie mnie, powoda jako osoby nieuczciwej. Co udało się w Sądzie jak i w Prokuraturze, która uznała „Notatkę” za prawdziwą, i stwierdziła, że powód wykorzystał brak pełnej blokady i wypłacił nienależne mu pieniądze. A w konsekwencji oddalił zarzuty powoda, które dziś w świetle zebranych dowodów znalazły potwierdzenie.

Zgodnie z powyższym wnoszę jak na wstępie

Załącznik:

- odpis pisma

2011-09-30 8:00

Apelacja powoda

Warszawa, 12 września 2010 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie

Wydział Cywilny

za pośrednictwem

Sądu Okręgowego w Warszawie

XXIV Wydział Cywilny

Al. Solidarności 127

00-898 Warszawa

Sygn. akt XXIV C 243/08

Powód: Paweł Bańska

/adres w aktach/

Pozwany: Bank Przemysłowo-Handlowy

PBK SA w Krakowie

/adres w aktach/

w.p.z. 253.906 zł

Apelacja powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2010 r. sygn. akt XXIV C 243/08

Niniejszym zaskarżam wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2010 r. sygn. akt XXIV C 243/08 w części oddalającej powództwo (w tym również w zakresie odsetek do dnia 10 stycznia 2001 r.) oraz rozstrzygającej o kosztach postępowania i kosztach zastępstwa prawnego.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam naruszenie art. 233 § 1 kpc przez wadliwą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w zakresie:

- rzekomego braku wykazania przez powoda związku przyczynowego pomiędzy toczącymi się wobec niego innymi postępowaniami egzekucyjnymi a działaniem pozwanego Banku,

- że poniesione w innych niż II KM 171/97 postępowaniach egzekucyjnych koszty nie stanowią szkody wyrządzonej przez pozwanego, że różnica pomiędzy ceną oszacowania poszczególnych składników majątku powoda a ceną ich sprzedaży licytacyjnej nie stanowi szkody, za którą odpowiedzialność powinien ponosić pozwany Bank. Wyceniony w 2000 r. dom na kwotę 236.000 zł jest dziś nie możliwy do odbudowania, nie mówiąc o odkupieniu. Zatem jak stanowi Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.

- że nie udowodniono związku przyczynowego pomiędzy kosztami zlikwidowania prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej a działaniami pozwanego Banku,

- daty początkowej naliczania odsetek od roszczeń objętych pozwem z 2001 r., gdyż winny być one naliczane począwszy od zawezwania do próby ugodowej z 1997 r.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam nadto naruszenie art. 481 § 1 kc w związku z art. 455 kc przez pominięcie przy ustaleniu daty wymagalności roszczeń objętych pozwem z 2001 r. zgłoszonego w 1997 r. wniosku o zawezwanie do próby ugodowej i ustalenie wymagalności roszczenia na dzień 9 stycznia 2001 r., gdy tymczasem wobec złożonego wcześniej zawezwania do próby ugodowej odsetki od kwoty 172.696,56 zł winny być liczone już od 2 października 1997 r..

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam również naruszenie art. 415 kc w zw. z art. 361 § 1 kc przez jego błędną wykładnię prowadzącą do wykluczenia spod następstw bezprawnego działania pozwanego Banku szkód wynikłych na skutek sprzedaży mojego majątku poniżej jego wartości oraz konieczności poniesienia przeze mnie kosztów postępowań egzekucyjnych, których by nie wszczęto, gdyby nie bezprawny wniosek pozwanego Banku.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam również naruszenie art. 5 kc przez wadliwe uwzględnienie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, pomimo zgłoszonych przez powoda wniosków mających wykazać to, że znajdujące się na dwóch kwestionowanych przez niego zleceniach podpisy nie zostały przez niego nakreślone, co w tych okolicznościach powinno prowadzić do uznania zarzutu przedawnienia jako nadużycie prawa.

Z uwagi na powyższe, wnoszę o zmianę ww. wyroku w zaskarżonej części przez:

1) zmianę punktu 1 wyroku przez ustalenie, że odsetki od kwoty 172.696,56 zł należne są od dnia 1 października 1997 r. To jest od dnia Wezwania Do Ugody przed Sądem Rejonowym w Łomży

2) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 138.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 stycznia 2001 r. do dnia zapłaty,

3) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 112.905,63 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 marca 2007 r. do dnia zapłaty,

4) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 3.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 maja 2009 r. do dnia zapłaty,

5) obciążenie pozwanego kosztami postępowania przed Sądem pierwszej instancji w całości,

6) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem pierwszej instancji.

Ewentualnie składam wniosek o uchylenie ww. wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem, uznając w pewnym zakresie za zasadne roszczenia zgłoszone przeciwko Bankowi z tytułu odszkodowania, Sąd Okręgowy oddalił powództwo co do następujących roszczeń:

1) w zakresie roszczeń objętych pierwotnym pozwem co do kwoty 138.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 2 października 1997 r. do dnia zapłaty z tytułu

- kosztów obsługi kredytu w Warmińsko-Mazurskim Banku Regionalnym S.A.

- strat powstałych w wyniku zakończenia działalności prowadzonego przez powoda biura podróży Baltico,

2) zaś w zakresie powództwa rozszerzonego pismem z dnia 8 marca 2007 r. kwoty 112.905,63 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 30 marca 2007 r. do dnia zapłaty z tytułu:

- różnicy między ceną oszacowania i sprzedaży samochodu powoda marki BMW w postępowaniu egzekucyjnym,

- różnicy między wartością oszacowania nieruchomości a ceną jej sprzedania w postępowaniu egzekucyjnym,

- kosztów postępowania egzekucyjnego pobranych z ceny sprzedaży nieruchomości powoda,

- różnicy pomiędzy wartością oszacowania i cenę zbycia samochodu marki Citroen C15D w egzekucji,

- różnicy między wartością maszyn i urządzeń a ceną ich sprzedaży egzekucyjnej,

3) kwoty 3.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 maja 2009 r. do dnia zapłaty z tytułu nienależnie pobranych prowizji z dwóch zleceń z dnia 28 lipca 1997 r.

Uznaje za niezasadne oddalenie powództwa w zakresie roszczeń opisanych powyżej pkt pkt 1-3 i w tym zakresie nie zgadza się ze stwierdzeniem, jakoby nie przeprowadził postępowania dowodowego co do wykazania tych szkód oraz istnienia związku przyczynowego pomiędzy ich wystąpieniem a bezprawnym działaniem pozwanego.

Podnoszę, że fakt prowadzenia przeciwko mnie tak wielu postępowań egzekucyjnych jest następstwem jednego zdarzenia. Co przedstawiają otrzymane przez Sąd dokumenty z egzekucji komorniczej prowadzonej przeciwko mnie i mojej żonie. I tak możemy wyszczególnić zawarte w dokumentach komorniczych egzekucje:

- 12.000 zł , jest to suma pożyczki od Pani Ratowskiej, która została wpłacona do Banku BPH, w dniu 25.11.1997 r. po zawarciu ugody

- egzekucja do sumy 8.119,72 zł na rzecz „EUROSKÓR” w Radomiu za około 100 m/kw skóry obuwniczej na wyprodukowanie, około 500 par obuwia (zajęta liczba obuwia przez komornika to dokładnie 587 par)

-egzekucja do kwoty 9.385,77 zł. na rzecz firmy ”SANDAL Producent Spodów Obuwniczych” przy średniej cenie pary spodów 17 zł daje liczbę 552 pary (zajęta liczba obuwia przez komornika 578 par)

-egzekucja komornicza w dniu 7.08.1998 r. (złożony odpis wpisu do Ksiąg Wieczystych) do wszystkich banków w Łomży, na rzecz Banku PBK BPH

należność główna 56.690.56 zł.

odsetki 42.787.03 zł

Koszty komornicze 11.355,95 zł

Razem 110.838,54 zł

Gdy historia rachunku Banku PBK BPH, na dzień 7.081998 r. wykazuje zadłużenie na kwotę 19.663,79 zł. Egzekucja następuje również do Banku WMBR S.A.(odpis w Aktach), w którym z żoną mieliśmy wspomniany wcześniej kredyt. W dniu 17.08.1998 r. następuje przelew do Banku BPH z Banku WMBR na kwotę 1016,70 zł. Zaraz później zostajemy z żoną wezwani do dodatkowego zabezpieczenia kredytu, a takowego nie posiadaliśmy. W międzyczasie Bank BPK BPH dokonuje wpisu do Ksiąg Wieczystych na nieuzasadnioną sumę 59.976,90 zł, gdy według dokumentów, kwota zadłużenia wynosiła już 18. 647,09 zł, a odsetki wpisane łącznie do Ksiąg Wieczystych przyjął Bank od całej sumy zadłużenia, czyli od 56.690,56 zł. W konsekwencji zostaje nam wypowiedziany kredyt, co jest normalną procedurą w wypadku egzekucji do nieruchomości, która stanowi zabezpieczenie kredytu i co zawarte było w umowie kredytowej jak również uregulowane jest przez Art. 75 Prawa Bankowego

Jest to następstwo tego, że pozwany Bank, podpisał umowę, z której jak wykazał biegły sądowy, nie mógł się wywiązać, ponieważ nie miał takiej możliwości . Biegły stwierdził w opiniach, że system rejestrował jedynie operacje giełdowe, w żaden sposób nie obsługiwał kredytu. Wykazał również brak możliwości wprowadzenia blokad zabezpieczających kredyt, również nie ograniczał dostępu do środków na rachunku. Należy tu podkreślić, co zostało udowodnione, moje wypłaty nigdy nie naruszały minimum wartości portfela, a co zarzucała wspomniana wyżej „Notatka Służbowa”. Po wypłacie zawsze na rachunku zostawała suma powyżej 446.600 zł (historia rachunku). Bank zatem, nie wypełnił wziętego na siebie obowiązku ustanowienia blokady, przyjmował zlecenia ustnie, gdy wskazane Prze co doprowadziło do zrealizowania zleceń, których (pod warunkiem istnienia blokady) nie można byłoby zrealizować. To doprowadziło do zmniejszenia się stanu aktywów na moim koncie poniżej dopuszczalnej granicy, co skutkowało wypowiedzeniem mi przez Bank umowy oraz spieniężeniem akcji znajdujących się na moim rachunku. Mimo spieniężenia przez Bank moich akcji pozostała jeszcze suma zadłużenia, z którą Bank na podstawie bezprawnego tytułu wykonawczego wszczął postępowanie egzekucyjne w stosunku do nieruchomości, która była przedmiotem zabezpieczenia innego kredytu, który miałem zaciągnięty w Warmińsko-Mazurskim Banku Regionalnym S.A.. Wszczęcie przez pozwanego egzekucji do mojej nieruchomości (zabezpieczającej kredyt w Warmińsko Mazurskim Banku Regionalnym SA) spowodowało, że Warmińsko-Mazurski Bank Regionalny SA wypowiedział mi umowę kredytową i zażądał natychmiastowej spłaty kredytu. Prowadzenie zatem przez Warmińsko-Mazurski Bank Regionalny SA postępowania egzekucyjnego było bezpośrednim skutkiem bezprawnego zachowania się pozwanego Banku i pozostawało w ścisłym związku przyczynowym z działaniami pozwanego. Zasadnym jest zatem żądanie odszkodowania w wysokości kosztów postępowań egzekucyjnych przeprowadzonych na skutek bezprawnie wszczętej przez pozwany bank egzekucji z mojej nieruchomości.

Nie kwestionuję tego, że cena wywoławcza zgodnie z przepisami może być poniżej wartości oszacowanej przez biegłego. Jednakże należy podkreślić, że nie tu upatruję bezprawności działania, lecz widzę je w samym skierowaniu wniosku o wszczęcie egzekucji. Wspominając wcześniejsze wywody , co do faktu odrzucenia ugody przed Sądem, stworzenie „Notatki Służbowej” potwierdzającej nieprawdę, pozwany miał pełną świadomość konsekwencji swoich działań i zapoczątkowania „lawiny” postępowań egzekucyjnych. Niezaprzeczalnie też poniosłem szkodę z tej przyczyny, że zarówno nieruchomość, jak też rzeczy ruchome zostały zbyte w postępowaniu egzekucyjnym znacznie poniżej ich rzeczywistej wartości. Mając na uwadze to, że cena ich zbycia nie odpowiadała ich wartości rynkowej, a przeznaczona była na pokrycie moich zobowiązań, stwierdzić należy, że na skutek postępowań egzekucyjnych będących konsekwencję bezprawnego wniosku pozwanego Banku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, zobowiązania te zostały zaspokojone, lecz większym kosztem mojego majątku. O ile bowiem sam sprzedać mógłbym przykładowo samochód BMW za ok. 20.000 zł, ewentualna nadwyżka nad ceną sprzedaży uzyskaną w trakcie sprzedaży licytacyjnej (jeżeli nie byłaby potrzebna do zaspokojenia wierzyciela) pozostałaby w moim majątku. Zatem pozornie zgodne z prawem działania komornika, na wniosek pozwanego, wywołane bezprawnym wszczęciem postępowania egzekucyjnego uznać należy za rodzące po mojej stronie szkodę majątkową. Szkoda ta zaś pozostaje w związku przyczynowym z działaniem pozwanego Banku. Zasadnym jest zatem żądanie zasądzenia wszystkich kwot, o których mowa w pkt 2 na wstępie uzasadnienia.

Podobny mechanizm „lawiny” uruchomiony wystąpieniem pozwanego Banku o naprawienie szkody wynikającej z obsługi kredytu w Warmińsko-Mazurskim Banku Regionalnym SA winien skutkować uznaniem za szkodę kosztów obsługi tego kredytu w wysokości 100.000 zł. W tym samym piśmie z dnia 10.11.2002 r. pozwany powołuje się na nieprawdę, a co potwierdzają już załączone dowody jak i nowe dokumenty, cyt. „ W wyniku korespondencji prowadzonej przez powoda i negocjacji bank mając na uwadze dobro klienta uprzednio odstępuje od egzekucji. Jednakże z uwagi na fakt powzięcia wiadomość o przystąpieniu do egzekucji przez Bank Warmińsko-Mazurski, ryzyko braku możliwości odzyskania kwoty objętej ugodą spowodował, że bank był zmuszony podjąć egzekucję na nowo.” A było zupełnie odwrotnie.

Otóż jak wynika z „Zawiadomienia Sądu Rejonowego-wydział ksiąg wieczystych”

(Pismo procesowe powoda z 19.11.2007 r.) ( Zał. kopię). Bank Warmińsko-Mazurski dokonał wpisu dopiero w dniu 1.03.2000 r. na podstawie tytułu egzekucyjnego z dnia 20.12.1999 r. oraz wniosku Komornika Sądowego z dnia 31.01.2000 r. Nastąpiło to dopiero po egzekucji Banku PBK do rachunków bankowych i po dokonanym wpisie na rzecz Banku PBK w Księdze Wieczystej dział III zgodnie z Art. 75 Prawa Bankowego.

Natomiast Bank PBK-BPH na niejawnym posiedzeniu Sądu 1.07.1999 r. (zał. kopia) uzyskał klauzulę wykonalności przeciwko mojej żonie.

W dniu 6.08.1999 r. Komornik Sądowy Rewiru II w imieniu Banku PBK, występuje do wszystkich banków w Łomży o wszczęciu egzekucji i o zajęciu rachunku bankowego Pawła i Doroty Bańka.(Zał. W piśmie procesowym powoda 19.11.2006r. egzekucja do konta w Banku Warmińsko-Mazurkim)

W grudniu 1999 r. następuje wpis do działu III o wszczęcie egzekucji do kwoty 59976, 90 zł na rzecz PBK. Pragnę zwrócić uwagę Wysokiego Sądu na załączoną w piśmie procesowym z 29.10.2000 r. kopię wypowiedzenia ugody z dnia 1.10.1998 r.(zał. kopię) i wskazuje zadłużenie moje, powoda na kwotę zasadniczą 30 690,56zł i odsetek 5101 zł. Gdy we wspomnianej wyżej egzekucji komorniczej
z 6.08 1999 r. do konta w Banku Warmińsko-Mazurskiego występuje kwota 110 000zł. Szczegółowo wskazana w „Odwołaniu Procesowym Powoda”. A dokonany wpis do Ksiąg Wieczystych na sumę 59 976,90 zł. zawiera podstawę w wysokości 17 751.03 zł. (W aktach sprawy zał. do pisma procesowego powoda z 8.08.2007 r. stan rach. 222431) i odsetki 41 266,29 zł. Nigdy nie wyjaśnił skąd taka różnica w wysokości odsetek między 1.10.1998 r. a grudniem 1999 r. przy odsetkach 36% w skali roku. Mamy zatem posługiwanie się przed Sądem nieprawdą i działaniem na moją szkodę, powoda oraz innych wierzycieli. Podobnie czasowa zbieżność likwidacji mojej działalności oraz działania pozwanego Banku nie jest tylko zbiegiem okoliczności, lecz skutkiem bezprawnego działania Banku. Winien być on również zobowiązany do naprawienia i tej wyrządzonej mi szkody co wcześniej już wykazałem.

Uważam, że zasadne byłoby zastosowanie art.416 k.c gdyż powstała szkoda nie jest jedynie następstwem błędów pracowników oddziału POK w Łomży, lecz zaoferowania i zaakceptowanie przez Zarząd Banku produktu, bo tak należy nazwać Odnawialny Kredyt Na Zakup Papierów Wartościowych, niebezpiecznego, w takim zakresie, że Bank nie mógł zastosować zabezpieczeń wynikających z UMOWY.

Podpisana przeze mnie umowa o odroczenia zapłaty za zakup papierów wartościowych wskazywał, że środki znajdujące się na rachunku stanowić musiały co najmniej 30 % wartości złożonego zlecenia wraz z prowizją. Jednak najważniejszym dla tej umowy warunkiem był 10 & Regulaminu Odnawialnego Kredytu na Zakup papierów wartościowych, który jednoznacznie wskazuje , że na zakup z odroczoną płatnością, 30% środków musi stanowić własność składającego zlecenie i nie może być objęte blokadą. Biegły w opinii wskazał regulacje prawne, które jednoznacznie wskazywały mechanizm ich przyjmowania. Zgodnie z Zarządzeniem Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych z dnia 7 lipca 1995 r. przyjmować zlecenia powinien tylko pisemnie i zweryfikowane przez pracownika biura . W toku sprawy pracownicy Biur Maklerskich łamali te przepisy przyjmując zlecenia ustnie i bez określenia wartości lub ilości papierów. Potwierdzili to w swych zeznaniach Pan Marek Wysocki, pracownik Nadzoru Wewnętrznego w tym banku i Pan Jarosław Rewucki , kierownik Biura Maklerskiego POK w Łomży, a które Sąd uznał za wiarygodne.

Należy stwierdzić stanowczo i jednoznacznie, że:

1) System operacyjny Banku „Czeczotka” nie posiadał funkcji ani możliwości wprowadzenia blokad, zabezpieczenia kredytu, o których mowa w punkcie 5 „Umowy” zawartej z klientem, a które według wskazanych, w ostatnim piśmie procesowym źródeł, stanowiły jedyne i nieodwołalne jego zabezpieczenie. Blokada miała służyć, według zeznań Pana Jarosława Rewuckiego , bankowi, jak i klientowi.

2) System „Czeczotka” nie posiadał również możliwości obsługi kredytu cyt z opinii biegłego nr.1 str. 31 „ Zadaniem oprogramowania jest (było) rejestrowanie zdarzeń związanych transakcjami giełdowymi”. Potwierdził to i udokumentował również w opinii nr.2 na str. 15 i 16. Przytoczył zawartość  „KMPW System Księgowości Biura Maklerskiego. Podręcznik Użytkownika”, pkt. 11.1 Rachunki klientów Biura : istnieje opis informacyjny rachunku klienta, który to opis zawiera wskaźniki oznaczające pola działające na zasadzie tak/nie. Nie ma tam pola, które w jakikolwiek sposób obsługiwałoby kredyt. Zamieszczone zdjęcie tejże strony informacyjnej o rachunku powoda potwierdza  brak możliwości wprowadzania „Blokady środków” , co też biegły podkreślił cyt.„W oprogramowaniu nie ma  mechanizmu ograniczającego w jakikolwiek sposób swobodę dysponowania użytkownika stanem swojego konta”

3) Twierdzenie zatem w „Uzasadnieniu” przez Sąd, że ”Wysokość blokady środków pieniężnych i papierów wartościowych na rachunku inwestycyjnym Pawła Bańki została zmieniona jedynie w ten sposób, że obejmowała sumę równą 40% kwoty kredytu tj. 116000 zł, natomiast nie uwzględniała powiększenia o kwoty uruchamianych transz kredytu”, jest nieprawdziwa. Potwierdza to również frag. opinii biegłego nr.1 “Z analizy historii stanu konta wynika, że jedyne blokady jakie wprowadzono na koncie, dotyczyły kwot niezbędnych do realizacji zleceń zakupu”

4) Biegły udowodnił zatem, stawianą przez powoda tezę, że „Notatka służbowa” Pana Marka Wysockiego, z Nadzoru Wewnętrznego, przedstawiona przez stronę pozwaną, została sfałszowana. Należy przyjąć, że miała służyć udowodnieniu, istnienia zabezpieczeń zawartych w punkcie 5 „Umowy” Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych i pomniejszyć winę Banku, zaś Bank wiedział o braku możliwości wywiązania się przez siebie z umownych zobowiązań. I jak widać odniosło skutek, gdyż Sąd przyjął te wywody za dowód, a nie dowody wskazane w opinii biegłego sądowego.

Podsumowując tę część należy jednoznacznie wskazać, że bank oferując produkt pod postacią „Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych” złamał Prawo Art. 286. , a umowa zawarta ze mną zgodnie z Art. 387 jest nie ważna. Stworzenie zaś fałszywej „Notatki Służbowej” na potrzeby uwiarygodnienia działania zabezpieczeń, potwierdza pełną świadomość i działanie na moją szkodę . Zatem zgodnie Art. 387 &2 pozwany ma obowiązek naprawienia szkody oraz wszystkich jej następstw.

Proszę Wysokiego Sądu o wzięcie pod swoją rozwagę, łamanie prawa, uporczywe unikanie odpowiedzialności przez pozwany Bank BPH, a wręcz dążenie do zniszczenia mnie i mojej rodziny. W chwili składania pozwu do Sądu byliśmy rodziną, która miała jeszcze swój dom. Inne ruchomości zostały zlicytowane wcześniej przez Komornika. Dawaliśmy pracę kilkunastu osobom. Dziś od 8 lat jesteśmy bez meldunku, na łasce innych. Wielokrotnie w pismach do Zarządu Banku prosiłem o ugodowe załatwienie sporu, co pozwoliło by to uratować nasz dom. Bank od początku był świadom swojej winy, co zostało potwierdzone na spotkaniach w Banku, jak również sfałszowana „Notatka Służbowa” to potwierdza. Jednak przekonanie, że bardziej opłaci się zniszczyć człowieka, niż zwrócić mu należne pieniądze, wygrało. Kalkulacja dla Banku jest bardzo prosta, ponieważ zasądzane odszkodowania nie są dla Banku dotkliwe, a pieniądze zasądzane są tylko cząstką kwoty, które te pieniądze zarobiły.

Z powyższych względów, wnoszę jak na wstępie.

Załącznik:

- odpis apelacji

2011-02-18 10:31

Wyrok w Sądzie pierwszej instancji, bank BPH przegrał!!!

(Wiem, wyrok jest nieprawomocny) odwołałem się ja i BPH. A już niedługo wyrok prawomocny.

Bank musi, według niego, zwrócić poszkodowanemu, czyli mnie, kasę. Przez trzynaście lat z odsetkami trochę sie nazbierało.

Jednak Bank BPH zrobi wszystko, żeby nie zwrócić nawet tych pieniędzy, które w tym banku i przez ten bank straciłem, ja i inni(Poszkodowani przez BPH [poszkodowanibph.blogspot.com]). Kiedyś jednak to nastąpi, a ja zacznę się leczyć z głupoty, że wróciłem z USA, do rodzinnego kraju, który zamiast zgodnie z art. 76 Konstytucji R.P. chronić mnie przed nieuczciwymi praktykami, chroni przestępcę i złodzieja, Bank PBK- BPH. I choć dowody prawne , moralne i każde, które obowiązują firmy i normalnych ludzi, tak właśnie wskazują. BPH jednak nie zwróci. Będzie przedłużał, a może klient walnie sobie w łeb. A może, jak oglądamy ostatnio, w różnych serwisach informacyjnych i czytamy w prasie, wystrzela całą rodzinę. Wtedy koniec problemu, kasa w sejfie, a do winy nikt się z BPH nie poczuje. Nasuwa się pytanie, dlaczego? Otóż zastanawiam się nad tym 12 lat, od kiedy Bank BM PBK-BPH zrobił mnie i moją rodzinę bezdomnymi. Pierwsza normalna myśl to, że wszystko przez Bank BPH. Jednak BPH to ludzie, nie budynki, to rodacy, sąsiedzi, prezesi, dyrektorzy, prawnicy, którzy w tym tłumie ludzi, podejmujących decyzje zawsze znajdą inną osobę odpowiedzialną za moją krzywdę. Szeregowy pracownik rano przed wyjściem do Banku BPH, powie w domu rodzinie; Nie wiem, jak Mec. Sukinsyn śpi i co mu się śni, kiedy rano znowu puści z torbami kolejnych kilkanaście rodzin? I nie tych, które naciągnęły bank na kredyt, ale tych, które to BPH okradło!!! Tak okradło. A łańcuszek winy idzie coraz wyżej, aż do Pana Prezesa, który stwierdzi, że to inni tworzyli przestępczą machinę. I co? Gówno, wszyscy pozostaną ANIOŁAMI.

A Pan Samcik, z Wyborczej, w kolejnym swoim peanie, napisze w świetle swego kredytu w GE Money Bank, dziś BPH ;Guru polskiej bankowości odchodzi na emeryturę; Józef Wancer z BPH i popłynie morze wazeliny.

Wskazówki Pan Samcik, dostanie od samego Wielebnego JąJą, bo przecież BPH to żyła złota z reklam. Dlatego większość moich komentarzy w Wyborczej do artykułów o BPH, w których odnoszę się tylko do faktów ustalonych w toku rozprawy przed Sądem, jest usuwanych.

Pan Samcik dalej będzie pisał o hakach w reklamach, o mini aferkach w innych bankach, a BPH nie ruszy. A może po prostu za trudny temat, a ja się czepiam?

2011-02-10 0:07

Wancer, były Prezes BPH sobie kpi

Dzisiaj, w artykule “Wancer: Banki powinny zmienić model działalności” , zszokowany  czytałem, jakim to Pan Wancer, były Prezes Banku BPH, jest mądrym bankowcem, z jasną wizją funkcjonowania banków w Polsce. Kilka z tych WIZJI !!! GÓRÓ, muszę przytoczyć. Będziecie mogli skonfrontować to, z tym, co zawarłem we wcześniejszych wpisach mojego blogu. Dla jasności,  wszystko o czym pisałem poparłem dowodami “Dowody przestępstw Banku BPH”

Pan Wancer rzekł cyt; “Banki powinny, ..postawić na jakość, a nie ilość oferowanych usług, zmienić podejście do pracowników, .. zwiększenie przychodów przez podniesienie jakości oferowanych usług. Konieczna jest zmiana filozofii zarządzania. Ci, którzy się spóźnią będą mieli bardzo poważne problemy!!!  “, powiedział GÓRÓ.

Panie Wancer, jak to się ma do opisanych na tym blogu, przekrętów BPH, którego Pan był Prezesem. Mógł Pan przez 10 lat swojego prezesowania wszystkie te mądrości, z którymi się zgadzam, wprowadzić. Ale nie, dla własnej korzyści (kilka milionów złotych rocznie), miał Pan je gdzieś…. głęboko schowane. Dziś w Pana ustach to ironia i kpina, człowieka, który przez wiele lat tworzył mechanizmy, które pozwalają doić klient, ile się da. A to opóźnione księgowanie, a to spread, a to zlikwidowanie Audytu Wewnętrznego (kontroli wewnętrznej), co pozwoliło np. Pani Anecie F. wyprowadzać pieniądze z kont klientów przez lata (kilka milionów), czy też okradanie kont klientów w porozumieniu z pracownikami BPH “Cała prawda o BPH według byłych pracowników” .  Ciekaw też jestem, jak Pan doradza zarządowi firmy Deloitte? Czy Będzie ona funkcjonować tak jak BPH? Czy może pójdzie tą nową drogą, której wizję Pan przestawił.

Bez wyrazów szacunku Paweł Bańka

2011-02-06 22:09

Dlaczego BPH nie reaguje na tak poważne oskrżenia?

W odpowiedzi na powtarzające się pytania

Pana zarzuty są bardzo poważne, jednak prześledziłem internet, prasę, TV i tylko w lokalnej prasie lubelskiej natknąłem się na artykuły  o okradzianych przez BPH  i STOWARZYSZENIU POSZKODOWANYCH PRZEZ BPH. Dlaczego? Stróż

Większość art. prasowych można przeczytać na mojej stronie w “Przeglądzie prasy”, które traktują problemy BPH powierzchniowo.  A powód takiego traktowania jest bardzo prosty, kasa. Jaka kasa? przeznaczana przez BPH na reklamę i promocję w prasie, internecie, TV. Jest to około 50 mil zł rocznie, więc jest czym się dzielić. Więcej w art.BPH nie pobił rekordu EuroBanku”. W roku 2010, po połączeniu z GE Money suma będzie jeszcze wyższa. Bank ma dwa w jednym, reklamę  i swoisty haracz płacony mediom, dlatego bardzo rzadko tematy złodziejskiego banku są w mediach, a wręcz przeciwnie, wypisują hołdy, jak w art. Zbudował bankowy “dream team” i odchodzi. W komentarzach do tego art. wskazałem Panu redaktorowi, moją stronę, gdzie mógł znależć wszystkie szczegóły i dokumenty potwierdzające, jakie jest prawdziwe oblicze BPH i Pana Wancera. Do dziś cisza, jak makiem zasiał,. Żadnej próby wyjaśnienia, a BPH dalej łamie prawo i kradnie, chronione przez organy stworzone do ścigania przestępstw. Czy mam podstawy aby tak twierdzić? Na wiele pism, w których prosiłem o wyjaśnienie stawianych zarzutów nigdy nie otrzymałem odpowiedzi.

To bardzo poważne oskarżenia, za rozpowszechnianie których może grozić proces. Czy masz jakieś dowody na takie działania banku BPH? GeneralFuneral

Oczywiście, wystarczy czytając artykuł kliknąć na nazwę wymienionego dokumentu lub wejść do działu ARCHIWUM i tam otworzyć    interesujący Ciebie dokument.  A na pozew do Sądu czekam z niecierpliwością.

Czy podzieliłeś się tymi informacjami z odpowiednimi organami? GeneralFuneral

Tak, po raz pierwszy w 2006 roku. Prokurator jednak nawet nie przejrzał dokładnie dokumentów oparł się jedynie na sfałszowanej  “NOTATCE SŁUŻBOWEJ” (wykazane art. “BPH i jego ofiara”)  i nie dopatrzył się złamania prawa przez BPH, mimo wielu już istniejących dokumentów znajdujących się w aktach sądowych w W-wie i dyspozycji Prokuratury, a do wglądu w ARCHIWUM. Zgłosiłem ponownie do CBA, 14 stycznia 2010 roku i żadnej reakcji.

2011-01-02 13:07

Z BPH możesz stracić

. Autor i ofiara PAWEŁ BAŃKA

Bank BPH wcześniej PBK  w Łomży - ja z  nim straciłem,  Ty nie musisz, masz wybór

Zanim weźmiesz kredyt, zanim powierzysz bankowi pieniądze, powinieneś trafić właśnie TU, na strony bloga STRACIŁEM Z BPH.

Tu dowiesz się,  jak Bank BPH traktuje swoich klientów, czego możesz się po nim spodziewać, co będzie gdy spóźnisz się ze spłatą raty, co stanie się jeśli znikną pieniądze z Twojego konta. I wiele, wiele innych odpowiedzi. Twoja decyzja, którego banku zostać klientem, będzie bardziej świadoma, a ryzyko przyszłych problemów dużo mniejsze. Moja historia i walka z Bankiem BPH zaczęła się 13 lat temu !! A od 10 lat na drodze sądowej starałem się odzyskać pieniądze, które straciłem z BPH, i których dobrowolnie nie chce oddać ani mnie, ani osobom zrzeszonym w STOWARZYSZENIU POSZKODOWANYCH PRZEZ BPH. Odzyskać majątek, który mi bank zlicytował. W trakcie procesu zostały zebrane dowody fałszowania dokumentów, podpisów, łamania prawa. Opinie biegłego sądowego wykazała wręcz, że BPH wcześniej PBK, podpisywał umowy, z których nie mógł się wywiązać, popełniając tym samym przestępstwo. Szczegóły i mechanizmy oszustw, poznacie, czytając moje wpisy, zacznijcie od “Dowody i przestępstwa BPH”, załączone w rubryce „Przegląd prasy” zebrane artykuły, czy też wpisy na załączonych FORACH internetowych. Trzeba pamiętać, że dziś BPH to połączenie BPH i GE Money Bank.

Dziś już zapadł wyrok korzystny dla mnie, wskazujący jednoznacznie winę banku BPH, oraz możliwość popełnienia przez ten bank przestępstwa.

Zapraszam do lektury

2010-11-22 16:52

Cała prawda o BPH według byłej pracownicy

WAŻNE!!!  Tak może być tylko w BPH
Nie sądziłam, że do tego dojdzie ale niestety. Jestem byłą
pracowniczką BPH. Wiem, że robiono bardzo dużo przekrętów. We
wszystkich oddziałach. Pieniądze były księgowane po kilku dniach,
ponieważ pracownicy wpłacali je na swoje lokaty itp. Bardzo wielu
klientów zostało oszukanych, ja osobiście też więc nie mogłam tam
dłużej pracować. Odradzam ten bank wszystkim rozsądnym ludziom. Nie
dajcie się zwieźć pozorom.
Tak właśnie funkcjonuje BPH. Oryginalny mail ewentualnie do wglądu.
2010-08-11 9:12

WYGRYWAM Z BPH W SĄDZIE

Autor i ofiara PAWEŁ BAŃKA

Bank BPH - ja z  nim straciłem,  Ty nie musisz, masz wybór

Wreszcie poznałem wyrok w sprawie, z mojego powództwa przeciwko BPH.
Nie znam całej sentencji, ale wiadomość przekazana przez pełnomocnika potwierdza, że miałem rację. Sąd uznał główną część roszczeń. Nie znam jeszcze uzasadnienia i szczegółów, ale to uważam za wielki sukces, ponieważ nie spodziewałem się takiego wyroku w tej instancji. Po tym jak opisywałem przebieg sprawy. Należy wspomnieć, że wyrok nie jest prawomocny i przysługuje prawo do odwołania, z czego oczywiście skorzystam. Bardzo ważne jest uzasadnienie, ponieważ ono pozwali na dalsze roszczenia w stosunku do BPH. Myślę, że po uprawomocnieniu się tego wyroku, BPH czeka wiele procesów i spraw odszkodowawczych, czego z całego serca mu życzę.

Pozdrawiam



2010-07-09 11:10

UWAGA!! W BPH stracisz pieniądze bo…

Zbyt łatwo je zarobiłeś. Na swoim blogu opisuję swoją walkę z tym bankiem i jego przestępstwa. Wczoraj odbyła się już ostatnia rozprawa i za dwa tygodnie wyrok, o którym oczywiście poinformuję . Ale nie o tym chciałem pisać. Wprowadził mnie w osłupienie, a wręcz mnie wystraszył, wywód i próba udowodnienia , przez Panią pełnomocnik BPH, która jest również jego pracownikiem. Otóż według Pani pełnomocnik , to, że zniknęły z rachunku moje pieniądze, to nic i nie powinien mi ich zwracać. A dlaczego ? Bo mało zainwestowałem a dużo zarobiłem. Traktujcie to jako skrót myślowy, bo wywód był bardziej zawiły, ale taki miał sens. Ale to też nie byłoby takie straszne, gdybyśmy uznali, że pełnomocnik chce zdyskredytować mnie, czy też wielkość moich strat przed Sądem. Otóż mam dowody, że wciela to w życie. Jakiś czas temu na mojej stronie www.stracilem-z-bph.pl otrzymałem od konkretnej osoby maila z zapytaniem:

W dn 24.02.2009 zawarłam umowę o prowadzenie rachunku bankowych papierów wartościowych z Biurem maklerskim Banku BPH. Wpłaciłam prowizje- 400zł i oczekiwałam jaki będzie wzrost WIG20. Dn 24.03.2010r. kończyła się umowa. W dn 29.03.2010 miały być wypłacone odsetki- niestety nie dostałam ani złotówki. W banku stwierdzili, że za duży był wzrost WIG20 i bank za dużo musiałby wypłacić ludziom pieniędzy. Czy ktoś miał podobny przypadek? Proszę o radę co mam robić?kasiamo

Tu jest potwierdzenie tej właśnie teorii głoszonej przez pełnomocnika. Ale powiecie, że jeden przypadek to za mało. Proszę kolejny znaleziony wpis w Internecie:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,383,110159628,110166288,BPH_tez_podobnie_oszukiwal_.html A to jego treść

Rowno rok temu oferowali wspaniale kontrakty na WIG20 - dzis WIG20 jest ponad
70% wyzszy niz rok temu ale bank … wyplacim mi tylko wklad bo … WIG za
bardzo wzrosl :)
Do tej pory uważałem, że jestem jednym z nielicznych okradzionych przez BPH, ale widzę , że jest to normą w funkcjonowaniu BPH. To potworne co BPH wyprawia chroniony przez instytucje państwowe, które powinny czuwać nad prawidłowym jego funkcjonowaniu.