Wyrok bez czytania akt, horror po Polsku
Do:
Rzecznika Praw Obywatelskich
Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
Ministra Sprawiedliwości Wydział Skarg i Wniosków
Zwracam się do Pana ze skargą, prośbą, o pochylenie się nad moim problemem. Wsparcie, interwencję, o wszystko to co pozwoli mojej rodzinie zaznać sprawiedliwości. Chociaż według istniejącego prawa, jest mi zagwarantowany sprawiedliwy proces, to ja proszę, ponieważ obawiam się o wynik przyjęcia Skargi Kasacyjnej i obiektywizm Sądu Najwyższego, po tym co do tej pory zaznałem . Zaznaczam, że nie jest to skarga na treść orzeczenia wydanego przez Sąd II instancji. W dalszej części będę się powoływał na ustalenia w trakcie procesu i wskażę możliwości złamania Prawa przez pozwanego, nawet możliwość popełnienia przez Bank BPH przestępstwa, oraz niedopełnienia przez Sąd obowiązków również wynikających z Art. 304 § 2 K.P.K
Termin złożenia „Skargi kasacyjnej” mija 28 października 2011 r.. A skąd biorą się moje obawy w dalszej części przedstawię i udokumentuję dowodami. Mnie i moją rodzinę od 12 lat sprawiedliwość omijała. W 1997 r. z winy Banku BPH straciłem wszystkie swoje oszczędności i zostałem dodatkowo jego dłużnikiem, Banku BPH. O tym, że wina leży po stronie BPH, wtedy mogłem się tylko domyślać, ale dziś w wyniku procesu sądowego została ona bezspornie udowodniona. W trakcie procesu ujawniono przypadki łamania przez pozwanego Prawa z zakresu Kodeksu Karnego, Prawa Bankowego Kodeksu Cywilnego. Potwierdza to biegły w swoich opiniach i zeznaniach, jak również materiał dowodowy zebrany w trakcie procesu. Sąd do nich na żadnym etapie procesu się nie odniósł łamiąc obowiązki płynące z Art. 304 § 2 K.P.K:
A tu przykłady możliwości popełnienia przestępstwa i łamania Prawa:
1) Zgodnie z art.3 k.p.c strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Gdy jest inaczej i strona posługuje się sfabrykowanym w tym celu dokumentem i przedstawia ten dokument za autentyczny jest to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentu wynika to z art. 270 k k.(kodeksu karnego). Gdy pełnomocnik posłużył się takim dokumentem mając świadomość, że on nie jest autentycznym, na dodatek kłamie. Wziąwszy pod uwagę, jakie znaczenie dowodowe w procesie ma dowód z dokumentu - w każdej z procedur pełnomocnik poświadczając, bierze na siebie odpowiedzialność za wiarygodność dowodów, na podstawie, których Sąd wydaje orzeczenie i na niekorzyść całego procesu., a jak wykazał proces pozwany notorycznie ten przepis łamał, i tak: Pełnomocnik pozwanego złożył jako dowód „Notatkę służbową”, która jak wynika z dwóch opinii biegłego, oraz złożonych w procesie dowodów była sfałszowana. Pełnomocnik pozwanego jednak notorycznie przytaczał jej zawartość co wykażę w dalszej części skargi jak i w zał. „Odpowiedzi na apelację pozwanego” i „Apelacji” i wpłynął na sentencję obydwu wyroków.
2) 13 września 1997 r. złożyłem do Sądu w Łomży Wydział Cywilny wniosek o zawezwanie do ugody o zapłatę kwoty 172696,56 zł. Kwota obejmowała tylko środki objęte blokadą tj. 116000 zł , plus powstałe zobowiązania powoda w stosunku do pozwanego 56696,56 zł, wskutek poniesionych strat. Pełnomocnik Banku na posiedzeniu Sądu w dniu 1 października 1997 r. nie wyraził zgody na ugodę, a w uzasadnieniu stwierdził cyt.„ Bank skorzystał z pieniędzy zablokowanych przez w-cę na mocy pełnomocnictwa i dyspozycji ustanowienia blokady na r-ku pieniężnym r-ku papierów wartościowych” (odpisy w Aktach Sądu). Otóż dowody, w postaci dwóch opinii biegłego sądowego, jednoznacznie potwierdzają, że takich blokad nie było i w systemie CZECZOTKA wprowadzenie ich było niemożliwe. Z opinii biegłego cyt. „Z analizy historii stanu konta wynika, że jedyne blokady jakie wprowadzono na koncie dotyczyły kwot niezbędnych realizacji zleceń zakupów”. Oznacza to, że już podczas odrzucenia propozycji ugody pozwany posługiwał się nieprawdą.
3) Zgodnie z Art. 387 K.C. „Umowa” jest nieważna jak i zawarta miedzy mną a bankiem „UGODA” 5 listopada 1997 r., a zerwana przez pozwanego w dniu 10 listopada 1998 r. zgodnie z Art. 918.1. § .k.c. podkreślam, również nieważna. Podpisując „Ugodę” nie znałem stanu faktycznego. Posiadając taką wiedzę „Ugoda” nie zostałaby zawarta. Strona pozwana z kolei wiedziała o niemożliwości świadczeń zawartych w „Umowie”. Brak możliwości wprowadzenia „Blokady”, która była jedynym zabezpieczeniem kredytu zgodnie z „Umową” & 5 (szczegóły w zał. „Odpowiedzi powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”) oznacza jedno, że Bank BPH z podpisanej ze mną „Umowy” nie mógł się z niej wywiązać. Mamy tu zatem produkt Banku BPH, który przynosił zyski, ale był niebezpieczny dla klienta, czego ja jestem przykładem. Dlatego uprawdopodobniło się podejrzenie popełnienie przestępstwa przez BPH w związku z Art. 286. § 1. K.K. -Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Jest to roszczenie wyrządzone czynem niedozwolonym, przedawnienie wynosi zatem 20 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie. Bank BPH stworzył ten produkt, aby nie zostać w tyle wśród konkurencji no i żeby zarabiać. I ta właśnie chęć zysku spowodowała skumulowanie tylu nieprawidłowości.
4) Sfałszowana „Notatka służbowa” zawiera nieprawdę. Zatem kto posługuje się sfabrykowanym dokumentem w celu wpłynięcia na postępowanie i wyrok i przedstawia ten dokument za autentyczny, popełnia przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentu i wynika to z art. 270 k k.(kodeksu karnego). Pełnomocnik posłużył się takim dokumentem wielokrotnie, mając świadomość, że on kłamie. Stworzono fałszywą „Notatki Służbowej” na potrzeby uwiarygodnienia działania zabezpieczeń, potwierdza pełną świadomość i działanie na moją szkodę i innych klientów jak również samego Banku jako Spółki. Zatem zgodnie Art. 387 &2 K.C. pozwany ma obowiązek naprawienia szkody oraz wszystkich jej następstw.
5) Pełnomocnik pozwanego Banku BPH 12 listopada 2007 r. złożył wniosek o dopuszczenie dowodu ze zleceń składanych przez powoda. Dwa zlecenia mają sfałszowane podpisy, a trzech innych zleceń kopi ani oryginałów nie ma, których ja również nie miałem i nigdy nie widziałem. Pełnomocnik złożył wniosek o powołanie biegłego z zakresu grafologii i złożenie brakujących zleceń, a 16 grudnia 2009 r. wniosek podtrzymał. Jednak Sąd uznał przedawnienie przestępstwa, a zleceń mimo nakazu Sądu pozwany nie złożył
6) Łamanie przez pozwanego Prawa Bankowego Art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. W związku z Art. 7 na banku ciąży obowiązek dołożenia wszelkich starań w celu zapewnienia bezpieczeństwa środków na rachunku. Bank BPH przyjął na rachunek, czyli na przechowanie środki w postaci pieniędzy i papierów wartościowych o określonej wartości. Dodatkowo podpisał ze mną, powodem „Umowę” o Odnawialny Kredyt Na Zakup Papierów Wartościowych, tym samym przyjął na siebie obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa środków. Dodatkowo z „Umowy”&5 wynikał obowiązek zabezpieczenia kredytu i moich środków „Blokadą środków”( Co oznacza blokada środków i czemu służy? Opisałem na str.3), a jak zostało udowodnione w procesie takiego zabezpieczenia, „Blokady środków” w ogóle wprowadzić nie można było, o czym w szczegółach poniżej.
Wtedy, 14 lat temu, BPH wykorzystał moją niewiedzę i doprowadził do licytacji moich ruchomości oraz domu. I od tego czasu, czyli 10 lat jestem z moją rodziną bezdomnym , bez meldunku na łasce innych(po zlicytowaniu przez BPH naszego majątku, żona jest w depresji i wymaga ciągłej opieki). I kiedy wreszcie wyrokiem Sądu I Instancji sprawiedliwość nas liznęła, z nadzieją usiadłem do pisania apelacji, ponieważ Sąd część wyroku oparł na nieprawdzie i sfałszowanej „Notatce Służbowej” pozwanego Banku BPH, co udokumentowałem w „Apelacji” i „Odpowiedzi na apelację Banku BPH”(załączone). W swojej naiwności usprawiedliwiałem ten błąd, oraz pominięcie dowodów tym, że był to już czwarty sędzia w ciągu tych lat, a nawał spraw nie zawsze pozwalał wyłapać wszystkie nieprawidłowości. Wierzyłem jednak, że w II instancji trzech sędziów to zespół profesjonalistów, którzy zapoznają się ze sprawą i przeczytają dokładnie najważniejsze dokumenty. A na końcu wydadzą sprawiedliwy wyrok. Żeby przedstawić swoje zarzuty muszę w tym miejscu w skrócie całą zaistniałą sytuację z Bankiem BPH opisać i przedstawić zebrane w postępowaniu sądowym dowody.
Wymieniana wyżej „Notatka służbowa” załączona jako dowód w sprawie przez pozwany Bank BPH powstała, aby obciążyć mnie powoda winą oraz pokazać, że „Blokada zabezpieczająca kredyt działała, tylko pracownik zawinił nie wprowadzając jej prawidłowo” (o czym szczegółowo w zał. „Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”). Wielokrotnie Sąd informowaliśmy o nieprawdziwości „Notatki..” i poświadczania nieprawdy przed Sądem przez pełnomocnika pozwanego w postaci załączników i pism procesowych z 7 maja 2009 r., z czerwca 2009 r. i 16 grudnia 20009 r. Ustalenia biegłego oraz zebrane dowody wykazały, że pozwany Bank BPH nie mógł się wywiązać z „Umowy” jaką ze mną, powodem podpisał. Jedynym nie odwołalnym zabezpieczeniem „Umowy” była blokada środków na rachunku (szczegóły o znaczeniu blokady i jej roli w załączonej „Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”).
Co oznacza blokada środków i czemu służy?
Blokada środków na rachunku bankowym (źródło www.infor.pl „Prawo Przedsiębiorcy” autor Urszula Krzemińska) Cytat:
Zarówno blokada środków w PLN, jak i w walutach wymiennych może być dokonana na rachunku w banku, który udziela kredytu, jak również w innym, w którym kredytobiorca ma swoje rachunki. Jest ona dokonywana głównie na rachunkach bankowych związanych z prowadzoną przez kredytobiorcę działalnością gospodarczą, a także na rachunku lokat terminowych oraz oszczędnościowych. Blokada dokonywana jest w banku, w którym kredytobiorca posiada rachunek bankowy. Bank, potwierdzając zlecenie nieodwołalnej blokady, przyjmuje na siebie obowiązek jej utrzymania. Celem zabezpieczenia udzielonego kredytu kredytobiorca składa w banku upoważnienie do zablokowania na jego koncie bankowym prowadzonym w tymże banku określonej kwoty (art. 93 ustawy - Prawo bankowe). Bank dokonuje blokady wyłącznie na podstawie pisemnego zlecenia posiadacza rachunku lub ustanowionego w sprawie pełnomocnika. Blokada środków obowiązuje do czasu całkowitej spłaty całości kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami. W czasie obowiązywania blokady kredytobiorca nie może podejmować ani dysponować w jakikolwiek inny sposób zablokowaną kwotą bez zgody banku; blokada nie może zostać odwołana w tym czasie, jak również nie można dokonać cesji wierzytelności wynikającej z rachunku bankowego na osobę trzecią - chyba że bank wyrazi na to zgodę.
Żeby pokazać czemu taka blokada miała przeciwdziałać, załóżmy następującą sytuację: klient korzystający z takiego produktu jak ja, posiada na rachunku inwestycyjnym własne środki oraz „Odnawialny Kredyt Na Zakup Papierów Wartościowych”. Udziela wszelkich pełnomocnictw do blokady środków, dysponowania rachunkiem i sprzedaży akcji w celu zaspokojenia wierzytelności. Zakupuje do swojego portfela akcje. Ulega wypadkowi, czy też z powodu choroby trafia nieprzytomny do szpitala. Po dwóch tygodniach wychodzi ze szpitala i okazuje się, że na rachunku inwestycyjnym nie ma żadnych swoich pieniędzy, akcji, a dodatkowo stał się dłużnikiem banku, a bank licytuje mu cały majątek, łącznie z domem. Należy podkreślić, że nie było też sytuacji, w której bank nie mógł sprzedać posiadanych przez niego walorów, na wszystkie był popyt.
Gdyby bank miał możliwość wprowadzenia blokady, tym samym zabezpieczenia kredytu, sytuacja wyglądałaby tak;
załóżmy, że wykorzystany kredyt (ten, który wpłynął na konto klienta), oraz blokada to 100 000 zł. Zatem w sytuacji spodku wartości portfela(akcje plus pieniądze na rachunku) poniżej tej sumy system informuję pracownika o sytuacji i otwierała drogę bankowi do realizacji zabezpieczeń według „Instrukcji służbowej”, bank wzywał wtedy do uzupełnienia portfela, a jeśli wpłata nie nastąpiła, stawiał wtedy kredytu w stan natychmiastowej wymagalności i zaspokojenia roszczeń, o czym stanowi „Umowa” , „Regulamin Odnawialnego Kredytu Na Zakup Papierów Wartościowych”& 20 p1, 2, 3, czy też Art. 75. Prawo Bankowe. Przy prawidłowym funkcjonowaniu blokady i jej realizacji przez bank zgodnie z „Umową”, klient pozostałby z portfelem o mniejszej wartości.
Jak Bank powinien zareagować w momencie obniżenia stanu portfela powoda poniżej wartości „Blokady zabezpieczającej” pozwany sam określił w piśmie „Załącznik do protokołu rozprawy w dniu 8.07.2010 r.”
cyt, „-pozwany powiadomił powoda w dniu 28.08.1997 r. o spadku wartości portfela jednakże wobec faktu, że powód nie zgłosił się do Oddział Banku PBK S.A. w Łomży tym dniu celem ustalenia sposobu wyrównania zabezpieczenia Oddział Banku PBK S.A. w Łomży zlecił dokonanie sprzedaży akcji będących w portfelu powoda tj. 11 608 Akcji ŁDASA”
Tylko pozwany zapomniał wspomnieć, że od 22 sierpnia 1997 r. Bank BPH zaprzestał produkcyjnego wykorzystania oprogramowania CZECZOTKA cyt. „ Pozwany Bank zaprzestał produkcyjnego wykorzystywania oprogramowania Czeczotka 22 sierpnia 1997 r. Dane dotyczące historii rachunków, sad i transakcji zostały zarchiwizowane”.
A zlecenie, na które się pełnomocnik powoływał zostało właśnie zrealizowane według „Instrukcji służbowej” zał. nr. 8 załączonej przez pozwanego w „Piśmie procesowym” z 12 listopada 2007 r. Pozwany twierdził w trakcie postępowania sądowego, że takich „Instrukcji służbowych” nie było. Sąd zobowiązał pozwanego wielokrotnie do doręczenia tych dokumentów. Pozwany nigdy polecenia Sądu nie wykonał.
Biuro Maklerskie BPH, łamał dodatkowo prawo, przyjmując zlecenia ustnie bez sprawdzenia pokrycia zlecenia(zeznania kierownika Jarosława Rewuckiego i pracownika nadzoru Marka Wysokiego w załącznikach), w sytuacji gdy przepisy stanowiły jednoznacznie, a co też wskazał biegły sądowy w „Opinii” M.P. 1995 nr.35 poz 420 „
Według zarządzenia Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych z dnia 7 lipca 1995 w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzenia przez przedsiębiorstwo maklerskie transakcji i rozliczeń
& 10. 1.. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie dokonujący czynności, o których mowa w & 1 pkt 3, realizuje pisemne zlecenia klienta…
& 5. 2. Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo maklerskie sprawdza pokrycie zlecenia przed rozpoczęciem sesji, na którą zostało ono złożone. W regulowanym obrocie pozagiełdowym sprawdzenie pokrycia zlecenia następuje w chwili składania zlecenia
Chcę podkreślić, że w POK BPH w Łomży, zakupy na tzw. dogrywkach odbywały się w pokoju gdzie był tylko telewizor i telefon, a zlecenia składało się ustnie. Po zleceniu ustnym „ za wszystkie wolne środki” stwierdziłem, że biuro zakupiło za dużo akcji, zamiast za kwotę 36 tyś zł. to za 173 tyś. zł. W moim przypadku wolne środki wynosiły około 12 tyś. zł , kwotę po za blokadą. Zgłosiłem w POK w Łomży zaistniałą sytuację i poprosiłem o interwencyjną sprzedaż zakupionych wadliwie akcji(zeznania świadków uznane przez Sąd). Sprzedaż po mojej interwencji przyniosłaby zysk.
Z całą stanowczością należy podkreślić, że wadliwy, za duży zakup akcji nastąpił na skutek skumulowania nieprawidłowości w Biurze Maklerskim BPH czyli :
najważniejszą przyczynę był brak możliwości wprowadzenia blokady zabezpieczającej kredyt, przyjmowanie zleceń ustnie i nie sprawdzania pokrycia zleceń .
A czemu dokładnie miała przeciwdziałać blokada regulowała „Umowa”
&11. W nieuregulowanych sprawach umowy maja zastosowanie przepisy Regulaminu.
Regulamin zaś stanowi, że podpisując umowę o „Odroczoną zapłatę za zakup papierów wartościowych”, że środki znajdujące się na rachunku stanowić musiały co najmniej 30 % wartości złożonego zlecenia wraz z prowizją. Jednak korzystając z „Odroczonej płatności..” dla tej umowy warunkiem był & 10 p. 2 Regulaminu Odnawialnego Kredytu na Zakup Papierów Wartościowych, który jednoznacznie wskazuje , że na zakup z odroczoną płatnością, 30% środków musi stanowić własność składającego zlecenie i nie mogły być objęte blokadą.
Po zgłoszeniu o nieprawidłowym zakupie, pozwany jednak nic nie zrobił mimo kolejnych monitów. Z zebranych dowodów wynika jednoznacznie, że takiej blokady w systemie CZECZOTKA , na którym BPH pracował , nie można było wprowadzić. Przez co nie można było monitorować stanu mojego portfela. Program też, jak ustalił biegły „ nie obsługiwał kredytu, nie współpracował z żadnymi innymi programami”(zeznania biegłego). Stwierdził również, w „ opinii nr.1 str. 31 „ Zadaniem oprogramowania jest (było) rejestrowanie zdarzeń związanych transakcjami giełdowymi” i tylko w tym zakresie był bezpieczny. Potwierdził to i udokumentował również w opinii nr.2 na str. 15 i 16. Przytoczył zawartość „KMPW System Księgowości Biura Maklerskiego. Podręcznik Użytkownika”, pkt. 11.1 Rachunki klientów Biura : istnieje opis informacyjny rachunku klienta, który to opis zawiera wskaźniki oznaczające pola działające na zasadzie tak/nie. Nie ma tam pola, które w jakikolwiek sposób obsługiwałoby kredyt. Zamieszczone zdjęcie tejże strony informacyjnej o rachunku powoda potwierdza brak możliwości wprowadzania „Blokady środków” , co też biegły podkreślił cyt.„W oprogramowaniu nie ma mechanizmu ograniczającego w jakikolwiek sposób swobodę dysponowania użytkownika stanem swojego konta”. Znaczenie blokady i jej sposób działania opisane zostało powyżej i oraz w zał. dokumentach(„Odpowiedź powoda na apelację pozwanego” i „Apelacji powoda”)
Z całą stanowczością, chcę podkreślić, że znam
Art. 3983.
§ 3. Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów.
W związku z tym przepisem nie można oceniać wyroku i kwestionować prawidłowości dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych.
Tyle tylko, że w wyroku I i II instancji nie zostały uwzględnione, ani ocenione, przypadki łamania Prawa przez pozwanego i jego pełnomocnika, a udowodnione wielokrotnie. A uznane, miałyby wpływ na sentencję obu wyroków.
Jak wynika z Art. 304 § 2 K.P.K
Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu(takimi są składane przed Sądem fałszywe zeznania, dokumenty, czy potwierdzanie nieprawdy), są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Należy podkreślić, że Sąd I i II Instancji w żadnym z przytoczonych powyżej przypadków łamania przez pozwanego Prawa nie zareagował ani w żaden sposób się nie odniósł.
Jak to zatem jest w Polsce z Prawem i jego przestrzeganiem? Czy dzielimy się na równych i równiejszych? Wiem co by było gdybym trafił do Banku BPH ze sfałszowanym zaświadczeniem o wysokości zarobków aby otrzymać kredyt. Byłaby Policja, dochodzenie i wyrok gwarantowany (przypadki opisane w prasie). A ten Bank i jego pełnomocnik sobie kpi z Prawa z Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości, ponieważ jest bezkarny , tylko dlaczego? Taka bezkarność odbija się na jego jakości usług. Klientom giną pieniądze z kont i nie mogą ich odzyskać. W Internecie można znaleźć wiele tego przykładów np. Stowarzyszenie Poszkodowanych Przez BPH i stronę www.stracilem-z-bph.pl i dowody jego przestępstw.
A teraz o tym skąd bierze się moja obawa o wynik przyjęcia Skargi Kasacyjnej i obiektywizm Sądu. Wyrok II Instancji zapadł w tym samym Sądzie w Warszawie. Wiemy, że w II instancji to trzech Sędziów orzeka, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Wchodząc na dowolne forum prawne, dowiemy się jaka jest rzeczywistość. Wypowiadający się tam Sędziowie przedstawiają panujące zasady w Sądach, również II instancji. Fikcją jest, że trzech Sędziów zbiera się i zapoznaje się z aktami sprawy i wspólnie wydaje wyrok. Normą, standardem jest, że to jeden Sędzia ma zapoznać się z aktami, wydać wyrok i przedstawić uzasadnienie, a reszta Sędziów tylko podpisuje. W moim przypadku było jeszcze prościej, Sędzia Anna Kozłowska (spr.) udając znajomość sprawy, przeczytała z monitora komputera część orzeczenia Sądu Okręgowego. Wysłuchała wypowiedzi ustnej pełnomocnika pozwanego, który po raz kolejny posłużył się przed Sądem nieprawdą, a które opisałem powyżej. Ja z kolei wskazałem Sądowi, że wypowiedzi pełnomocnika pozwanego są niezgodne z prawdą oraz wskazałem dokumenty to potwierdzające.
Nie da się opisać co czułem, kiedy usłyszałem wyrok, w którym Sąd w całości zmienił wyrok I instancji, oddalił powództwo oraz apelację moją, powoda. A w uzasadnieniu ustnym przytoczył w całości wystąpienie pełnomocnika pozwanego, przytaczane powyżej, a które jak udowodniłem były nieprawdziwe i to udokumentowałem dowodami. Twierdzę zatem, że Sędzia Anna Kozłowska, nie zapoznała się z żadnym dowodów zebranych w procesie, a wyrok oparła na fałszywych oświadczeniach pełnomocnika Banku BPH. Również dlatego, że uzasadnienie pisemne różni się w całości od uzasadnienia ustnego.
W art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zawarto postanowienie, zgodnie z którym: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Natomiast Artykuł 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (dalej: Konwencja) stanowi: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy (…)
Ta sama Pani Sędzia Anna Kozłowska, już po tym wyroku, postanowieniem Prezydenta RP z dnia 13 czerwca 2011 r. została powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej.
Jak więc mam ufać, że w Skardze Kasacyjnej wszystko odbędzie się prawidłowo? I proszę nie pisać , że Sędzia Anna Kozłowska z urzędu jest wyłączona.
Decyzję o przyjęciu, odrzuceniu Skargi Kasacyjnej do rozpoznania orzeka w formie niezaskarżalnego postanowienia na posiedzeniu niejawnym Sąd Najwyższy w składzie jednego sędziego. Postanowienie odmawiające odmowy przyjęcia Skargi Kasacyjnej do rozpoznania kończy postępowanie w sprawie. Ilu jest sędziów S.N.? I gwarantuję, że wszyscy się znają. Stąd mój lęk i skarga oraz prośba o sprawiedliwość.
Podkreślam jeszcze raz, wiem, że nie wolno interweniować w sprawach związanych z treścią orzeczeń wydawanych przez sądy - w tych przypadkach przysługują obywatelom środki odwoławcze zgodne z procedurą cywilną lub karną. I nie tego się spodziewam. Ja właśnie, korzystając z tego prawa odwoławczego, składam Skargę Kasacyjną. Jednak opisane powyżej wszystkie przypadki łamania Prawa przez pozwany Bank BPH i przez Sąd, wzbudza we mnie wątpliwości, że tym razem ktoś zajmie się sprawą uczciwie. Że mam rację jestem przekonany, ponieważ wielokrotnie konsultowałem tą sprawę z prawnikami i żaden nie miał wątpliwości czyja jest wina?, w czym leży przyczyna całej sytuacji? Jak Bank BPH funkcjonuje możemy poczytać na stronie Stowarzyszenia Poszkodowanych Przez BPH. Ja prowadzę stronę internetową www.stracilem-z-bph.pl . Piszą do mnie ludzie, którzy tak jak ja mają różne problemy z bankami i to bardzo często z winy wyłącznie banków. A dlaczego? A no właśnie dlatego, że staje taki Bank BPH przed Sądem, a jego pełnomocnik składa fałszywe dokumenty, posługuje się kłamstwem, lekceważy zobowiązania Sądu, wpływa tym na treść wyroku i wychodzi zwycięsko. Kpi z majestatu Sądu i sprawiedliwości i przekonany o bezkarności oferuje takie produkty jak ten, z którego ja skorzystałem, produkty niebezpieczne. A wszystko dlatego, że Sądy nie reagują na udowodnione łamania Prawa, w tym wypadku Banku BPH. Bardzo proszę o pomoc. Dlaczego wszyscy zaczynają się interesować problemami ludzi kiedy wydarza się tragedia, albo podejmuje się jakieś spektakularne akcje? Czy my mali ludzie możemy tylko tak zwrócić uwagę na nasze problemy?
Z wyrazami szacunku Paweł Bańka
